Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 29 na 30 czerwca:

Ukraińskie drony wciąż nękają Moskwę

W nocy na podejściach do rosyjskiej stolicy strąconych zostało 55 ukraińskich dronów – poinformował nad ranem mer Moskwy, Siergiej Sobianin. W związku z atakami powietrznymi Ukrainy pracę zawiesiły w nocy dwa podmoskiewskie lotniska – Domodiedowo i Żukowskij. 

W nocy eksplozje rozlegały się w Rosji również w Tule, Noworosyjsku i Riazaniu – wynika z informacji, które pojawiają się na kanale ASTRA w serwisie Telegram. 

Wołodymyr Zełenski informował niedawno o tym, że wydał zgodę na przeprowadzenie przez SBU 40-dniowej „operacji wpływu”, która ma skłonić Rosję do zakończenia wojny. 

Paragwaj świętuje po wyeliminowaniu Niemców z mundialu

Prezydent Paragwaju Santiago Pena ogłosił, że 30 czerwca będzie w kraju świętem narodowym, po tym jak w nocy z 29 na 30 czerwca (czasu polskiego) Paragwaj wyeliminował z mundialu Niemcy, wygrywając z reprezentacją zachodnich sąsiadów Polski po serii rzutów karnych w 1/16 finału. 

W serwisie X Pena opublikował zdjęcie dekretu o ustanowieniu 30 czerwca 2026 roku świętem narodowym, aby „uczcić tryumf La Albirroja nad czterokrotnym zdobywcą mistrzostwa świata i historyczny awans do 1/8 finału”.

Czytaj więcej

Święto narodowe w Paragwaju po zwycięstwie nad Niemcami

W dekrecie oceniono, że „Waleczne Lwy z paragwajskiej reprezentacji” udowodniły światu prawdziwość powiedzenia „zwyciężyć albo umrzeć”, a mecz przypomniał o „bohaterstwie naszych wspaniałych przodków”. Rząd kraju – czytamy – nie może pozostać obojętny wobec tego ogromnego osiągnięcia. Prezydent Paragwaju ma prawo do ustanawiania trzech okolicznościowych dni wolnych od pracy w ciągu roku. W 2025 roku skorzystał z tego prawa po tym, jak Paragwaj zapewnił sobie awans na mundial.

W kolejnej rundzie Paragwaj zagra ze zwycięzcą meczu Francja – Szwecja. Największym jak dotąd sukcesem Paragwaju w historii jego występów na mundialu był awans do ćwierćfinału w 2010 roku – wówczas Paragwajczycy w walce o półfinał ulegli Hiszpanom, późniejszym tryumfatorom całego turnieju.

Donald Trump wskazuje ile kosztować ma paliwo

Prezydent USA wezwał właścicieli stacji benzynowych do obniżenia cen paliwa. „Sprzedawcy detaliczni paliw muszą NATYCHMIAST obniżyć swoje ceny! Są zbyt wysokie, biorąc pod uwagę, że ropa kosztuje teraz 68 dolarów za baryłkę i (cena) spada. Sprzedawcy detaliczni muszą szybko zareagować na tę sytuację i zrobić to, co słuszne – OBNIŻCIE CENY DLA NASZYCH WSPANIAŁYCH AMERYKAŃSKICH OBYWATELI!” – napisał Trump w serwisie Truth Social.

Trump wskazał, że paliwo nie powinno kosztować więcej niż 2,5 dolara za galon (ok. 3,79 litra). Tymczasem z danych Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego (AAA) wynika, że 29 czerwca średnia cena 1 galonu zwykłej benzyny wynosiła w USA 3,86 dol.

Przed rozpoczęciem przez USA i Izrael wojny z Iranem 28 lutego za benzynę płacono w Stanach Zjednoczonych średnio mniej niż 3 dolary za 1 galon. Cena benzyny zaczęła rosnąć, po tym jak Iran, w odwecie za atak USA i Izraela, zablokował cieśninę Ormuz – kluczowy dla eksportu ropy naftowej z Bliskiego Wschodu szlak wodny. Na mocy wstępnego porozumienia USA z Iranem z 17 czerwca cieśnina Ormuz ma zostać odblokowana, ale w ostatnim czasie doszło na jej wodach do ostrzelania jednego ze statków, o co Stany Zjednoczone oskarżyły Iran i przeprowadziły uderzenia odwetowe na cele w tym kraju. Iran podkreśla, że bezpieczeństwo jest w stanie zapewnić tylko tym statkom, które korzystają z wyznaczonych przez instytucję powołaną do zarządzania ruchem w cieśninie Ormuz tras. 

Wysoka cena benzyny jest problemem dla Donalda Trumpa i Partii Republikańskiej przed wyborami połówkowymi (ang. midterms), które odbędą się w USA jesienią. Stawką tych wyborów jest utrzymanie przez polityczne zaplecze prezydenta USA większości w obu izbach Kongresu. 

Dramatyczna seria rzutów karnych w meczu Holandia-Maroko

W zakończonym nad ranem meczu 1/16 finału mundialu, w którym Holandia mierzyła się z Marokiem padł remis 1:1, rozstrzygnięcia nie przyniosła też dogrywka. O wszystkim zadecydowała seria rzutów karnych.

Przebieg konkursu „jedenastek” był dramatyczny. Gola decydującego o awansie Maroka do finału strzelił Ismael Saibari. Wcześniej Holandia nie wykorzystała trzech rzutów karnych, a Maroko – dwóch. 

Rzuty karne rozpoczęły się od wykorzystania „jedenastki” przez Teuna Kopmeinersa z Holandii. Chwilę później Neil El Aynaoui trafił w poprzeczkę, a Justin Kluivert syn byłego znakomitego napastnika reprezentacji Holandii, Patricka Kluiverta – w słupek.

Chwilę później bramkarz reprezentacji Holandii Bart Verbruggen wyczuł gdzie chce uderzyć Soufiane Rahimi, ale  nie zdołał chwycić piłki, która wturlała się do bramki. Na prowadzenie ponownie wyprowadził Holandię Wout Weghorst, który strzelił mocno pod porzeczkę. 

Chemsdine Talbi doprowadził do remisu, a potem rozpoczął się dramat Holendrów. Quinten Timber uderzył obok słupka, ale Holendrów w grze utrzymał Achraf Hakimi, który trafił w słupek.

Wtedy do piłki podszedł Crysencio Summerville, który uderzył mocno, ale w środek bramki - a golkiper reprezentacji Maroka, który zrobił tylko jeden krok w prawo zatrzymał uderzenie jedną ręką. Decydującego karnego wykonywał Saibari - i on już się nie pomylił. 

Maroko w 1/8 finału zagra z Kanadą.