Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 21 na 22 czerwca:

Drony atakują Moskwę, a hakerzy – kanał mera Moskwy na Telegramie

W niedzielę wieczorem prywatny kanał mera Moskwy, Siergieja Sobianina, w serwisie Telegram został zhakowany. Na kanale zaczęły pojawiać się wpisy o treści: „Moskwa będzie płonąć”, „Chwała Ukrainie”. Obecnie na kanale nie ma żadnych wpisów. Zhakowany kanał w serwisie Telegram był jednym z dwóch, z których korzysta Sobianin – drugi to jego oficjalny kanał jako mera Moskwy. 

W nocy z 21 na 22 czerwca ukraińskie drony ponownie atakowały Moskwę. Sobianin informował o strąceniu 59 maszyn na podejściach do rosyjskiej stolicy. Działanie wstrzymały podmoskiewskie lotniska – Domodiedowo, Wnukowo i Żukowskij. 

Prawicowy kandydat wygrywa wybory prezydenckie w Kolumbii

Abelardo de la Espriella, prawicowy kandydat cieszący się poparciem Donalda Trumpa, nieznacznie wygrał II turę wyborów prezydenckich w Kolumbii i zostanie nowym prezydentem tego kraju – wynika z nieoficjalnych jeszcze wyników wyborów. Po przeliczeniu 99 proc. oddanych w wyborach głosów De La Espriella uzyskał poparcie rzędu 49,7 proc., a jego rywal, lewicowy senator Iván Cepeda, bliski sojusznik ustępującego prezydenta Kolumbii, Gustavo Petro, zdobył 48,7 proc. głosów. 

47-letni Espriella, który nigdy nie zajmował stanowiska pochodzącego z wyborów, przedstawia się jako polityczny outsider i zapowiada zdecydowane rozprawienie się z nielegalnymi grupami zbrojnymi, kartelami narkotykowymi i organizacjami przestępczymi. 

– Dziś zaczyna się nowy etap dla naszego kraju, etap zbudowany na wolnej i demokratycznej woli milionów obywateli, którzy wybrali wiarę w wielką, bezpieczną i zamożną Kolumbię, pełną możliwości – mówił po pojawieniu się wyników wskazujących na jego zwycięstwo Espriella. 

Cepeda podkreślił z kolei, że publikowane wyniki „nie są oficjalne ani wiążące”. Lewicowy senator i jego sztab kwestionują wyniki wyborów w 33 tysiącach ze 120 tysięcy komisji wyborczych. Espriella zaapelował do rywala, by ten powstrzymał się od „podsycania społecznych napięć”. 

– Nawet nie myśl o sięganiu po przemoc (...). Wiesz jak mocno Tygrys gryzie (nawiązanie do przydomka El Tigre, którym określany jest Espriella – red.). (...) Tygrys może ugryźć znacznie mocniej, niż ugryzł dzisiaj – stwierdził. Espriella zaapelował też do ustępującego prezydenta, by „uszanował wolę kolumbijskiego narodu”. 

Trump, który przed II turą wyborów jednoznacznie poparł Espriellę, skomentował wynik wyborów prezydenckich w Kolumbii słowami o „wielkim zwycięstwie”.

Z kolei ustępujący prezydent Kolumbii Petro napisał w serwisie X, że „nikt nie może zostać ogłoszony prezydentem” po wstępnym przeliczeniu głosów. Wezwał też do ponownego liczenia głosów. 

Espriella zapowiedział, że odejdzie od strategii Petro, który prowadził negocjacje ze zbrojnymi grupami i kartelami, które jednak nie przyniosły uspokojenia sytuacji w kraju. Krytycy tej strategii twierdzą, że doprowadziła ona jedynie do poszerzenia wpływów organizacji przestępczych. Prawicowy kandydat i prawdopodobny zwycięzca wyborów w Kolumbii zapowiedział budowę megawięzień w kolumbijskiej dżungli, a także odchudzenie administracji i reformę systemu ochrony zdrowia. Na wiecach często pojawiał się w koszulce piłkarskiej reprezentacji Kolumbii. 

47-letni biznesmen i prawnik od 2023 roku ma obywatelstwo USA. Przez wiele lat mieszkał i pracował w Miami. Donald Trump popierając go podkreślał, że Espriella „powstrzyma nielegalną imigrację, rozprawi się z przestępczością i narkotykami oraz przywróci prawo i porządek”. 

Pierwsza runda rozmów USA–Iran w Szwajcarii zakończona

22 czerwca nad ranem zakończyła się pierwsza runda negocjacji między USA a Iranem, w której na czele delegacji amerykańskiej stał wiceprezydent USA J.D. Vance. Z oświadczenia opublikowanego przez MSZ Kataru (Katar i Pakistan pełnią rolę mediatorów w rozmowach) wynika, że do końca tygodnia w szwajcarskim kurorcie Buergenstock prowadzone będą techniczne rozmowy między przedstawicielami USA a Iranu, a zakończone rozmowy przyniosły uzgodnienie mapy drogowej prowadzącej do ostatecznej umowy, jaką Waszyngton i Teheran mają podpisać w ciągu 60 dni. USA i Iran miały też uzgodnić mechanizm zakończenia walk w Libanie i uruchomienie kanału komunikacji, który ma pomóc w zapewnieniu bezpiecznej żeglugi statków przez cieśninę Ormuz.

Czytaj więcej

Zakończyła się pierwsza runda rozmów USA-Iran w Szwajcarii. Jest oświadczenie

We wpisie umieszczonym w mediach społecznościowych szef MSZ Iranu Abbas Araghchi napisał, że negocjacje w Szwajcarii przyniosły „znaczny postęp na drodze do zakończenia wojny w Libanie”. „Zniesiono ograniczenia dotyczące eksportu ropy i produktów petrochemicznych, zniesiono blokadę (irańskich portów przez USA – red.), odblokowano część zamrożonych aktywów oraz uruchomiono szeroko zakrojony plan odbudowy i rozwoju Iranu” – wyliczał szef irańskiej dyplomacji. Ze wstępnego porozumienia USA–Iran wynikało, że na czas negocjacji Iran będzie mógł swobodnie handlować ropą, która wcześniej była objęta sankcjami USA.

Rozmowy toczyły się w napiętej atmosferze w związku z wcześniejszym ponownym zamknięciem cieśniny Ormuz przez Iran, który zarzucił Izraelowi łamanie zasad zawieszenia broni w Libanie. Donald Trump zagroził wówczas wznowieniem ataków na Iran i przejęciem cieśniny Ormuz przez USA, na co uczestnicząca w negocjacjach w Szwajcarii irańska delegacja miała (według irańskich źródeł) opuścić pomieszczenie, w którym w Szwajcarii toczyły się negocjacje i kontynuować rozmowy przez pośredniczących w nich mediatorów (takiej wersji zdarzeń nie potwierdzają jednak Amerykanie). 

Egipt z historycznym zwycięstwem na mundialu. Kolejny punkt Wysp Zielonego Przylądka

W nocy Egipt, który w meczu drugiej kolejki fazy grupowej mundialu mierzył się z Nową Zelandią, odniósł swoje pierwsze w historii występów na mistrzostwach świata zwycięstwo, pokonując Nową Zelandię 3:1. Dzięki wygranej Egipt niespodziewanie objął prowadzenie w grupie G, w której jak na razie zawodzą Belgowie po dwóch meczach mający na koncie tylko dwa punkty. W ostatniej serii gier Egipcjanie zagrają z Iranem, a Belgia zmierzy się z Nową Zelandią.

Wciąż bez porażki na mundialu są piłkarze Wysp Zielonego Przylądka, którzy w swoim drugim meczu zanotowali drugi remis – tym razem podzielili się punktami z Urugwajem (mecz zakończył się wynikiem 2:2). W trzeciej serii gier debiutujące na mundialu Wyspy Zielonego Przylądka zagrają z Arabią Saudyjską o wyjście z grupy – jeśli wygrają, a Urugwaj nie wygra z Hiszpanią, wówczas zajmą drugie miejsce w grupie.