Według aktualnych, niezmiennych wciąż założeń projektu kontrolę nad rynkiem kryptoaktywów sprawowała będzie Komisja Nadzoru Finansowego. To ona, jako „wytypowana” do tego przez państwo instytucja, za ciężkie naruszenie przepisów ustawy – kiedy zostanie już ona przyjęta – będzie mogła nałożyć kary sięgające nawet 20 mln zł.
W połowie stycznia poprawiona wersja projektu trafiła do komisji prawniczej, jednak zdaniem ekspertów prace nad tą ostateczną zaczynają się przeciągać. A – jak przypominają specjaliści – terminy gonią, bo próba zapanowania nad nieuregulowanym dotąd rynkiem to nie polska inicjatywa, tylko wymóg, jaki Unia Europejska narzuciła nam w rozporządzeniu MiCA.