Zdaniem rzecznika komendanta stołecznej policji kom. Sylwestra Marczaka zmiana nakazu doprowadzenia da "pełne spektrum szeroko rozumianej pracy operacyjnej" i umożliwi poszukiwania skazanego na szerszą skalę.
Przypomnijmy, że w środę policja skierowała do sądu wniosek o wydanie listu gończego za Markiem Falentą. Swoją decyzję funkcjonariusze tłumaczą wyczerpaniem możliwości znalezienia biznesmena. Na początku lutego sąd wydał nakaz doprowadzenia skazanego do zakładu karnego.
Czytaj także: Falenta przepadł, a miał już być za kratami
Marek Falenta został skazany w 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie za zlecanie kelnerom nagrań: biznesmenów i polityków PO–PSL.
Nagrano między innymi ówczesnych szefów: MSW – Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ – Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury – Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę, szefa CBA Pawła Wojtunika.
Wyrok uprawomocnił się pod koniec 2017 r. Sąd Apelacyjny podzielił wnioski sądu pierwszej instancji, który odmówił Falencie odroczenia wykonania kary na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym opinii biegłych sądowych i dokumentacji medycznej.