Do kolejnego ataku na siedzibę Kampanii Przeciw Homofobii na warszawskim Powiślu doszło w miniony weekend. W lokalu organizacji wybito szyby, a w budynku znaleziono kamień. Przedstawiciele Kampanii nie mają wątpliwości, że motywem działania sprawcy lub sprawców były uprzedzenia do osób homoseksualnych.
Trwa dochodzenie policji wszczęte z artykułu 288 kodeksu karnego dotyczącego zniszczenia mienia. Grozi za nie kara do pięciu lat więzienia.
Zaniepokojenie kolejnym atakiem na siedzibę organzacji LGBT wyraził rzecznik praw obywatelskich. - Narastająca fala homofobii i transfobii w przestrzeni publicznej, a także przemocy motywowanej uprzedzeniami względem osób homoseksualnych i transpłciowych, może wzbudzać poczucie zagrożenia i przekonanie o niedostatecznej reakcji państwa na przypadki naruszenia praw człowieka osób LGBT - napisał na swojej stronie RPO.
Przypomniał, że w 2016 r. w Warszawie kilkakrotnie miały miejsce ataki na siedziby organizacji pozarządowych działających na rzecz praw osób LGBT. Postępowania karne w ich sprawie zakończyły się umorzeniem z powodu niewykrycia sprawców.
Wczoraj HFPC wyraziła zaniepokojenie wzrostem liczby incydentów motywowanych nienawiścią i niechęcią skierowanymi przeciwko przedstawicielom grup i mniejszości wyróżnianych nie tylko ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową, ale także z uwagi na pochodzenie narodowe, etniczne, rasowe lub wyznanie. Jednocześnie niepokoją Fundację sygnały ze strony władz o bagatelizowaniu problemu.
- Akty przemocy o podłożu dyskryminacyjnym są nie do pogodzenia z zasadami demokratycznego państwa prawnego, opartego na poszanowaniu godności ludzkiej i równości, jakim zgodnie z Konstytucją jest Rzeczpospolita Polska – napisała HFPC.
Fundacja podkreśla, że akty agresji na tle rasowym czy narodowo-etnicznym są szczególnie destrukcyjne dla praw człowieka. Przypomina, że w przypadkach popełnienia przestępstwa motywowanego uprzedzeniami szczególnym obowiązkiem władz publicznych, w tym prokuratury i policji, powinno być skrupulatne wyjaśnienie okoliczności sprawy i przeprowadzenie rzetelnego i efektywnego postępowania.
- Na tym polu można niestety zaobserwować niepokojące praktyki, jak np. umorzenie postępowania w sprawie nawoływania do nienawiści na tle rasowym i wyznaniowym przez wrocławską prokuraturę - zauważa Fundacja. Dodaje, że władze publiczne powinny traktować z taką samą powagą sprawy, w których nienawiść jest motywowana względami homofobicznymi, gdyż dyskryminacja ze względu na orientację seksualną jest tak samo poważna, jak dyskryminacja ze względu na rasę, pochodzenie czy kolor skóry.