Projekt ustawy o kierujących pojazdami ma już siedem lat. Ustawa wejdzie w życie najwcześniej za dwa lata. Wówczas też system szkolenia młodych kierowców czeka prawdziwa rewolucja.

– To dobre przepisy – zapewnia nas Andrzej Bogdanowicz, dyrektor Departamentu Transportu Drogowego w MI.– Chciałbym, żeby weszły w życie jak najszybciej.

[srodtytul]Młody – niepewny [/srodtytul]

To właśnie dla tych, którzy dopiero uzyskają prawo jazdy kat. B, rząd szykuje najwięcej niespodzianek. Opiera się na danych, z których wynika, że najliczniejsza grupa kierowców uczestniczących w wypadkach to ludzie w wieku 18 do 24 lat posiadający prawo jazdy krócej niż dwa lata. Zielony listek przyklejony na obu szybach (przedniej i tylnej) ma ostrzegać innych uczestników ruchu przed tymi, którzy na drodze mogą poruszać się nieporadnie albo brawurowo.

– To pomysł sprawdzony przed laty – przypomina "Rz" Andrzej Grzegorczyk z Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. – Samochody służące do nauki jazdy są oznaczone Lką i widoczne dla innych na drodze. Z kolei te, którymi jeżdżą osoby z prawem jazdy, wyglądają jak wszystkie inne. A nie powinny.

Autorzy projektu chcą też najmniej doświadczonych kierowców objąć dwuletnią próbą. Dwa wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym spowodują, że dwuletni okres próby będzie wydłużany. Kierowca zaś trafi na kurs reedukacyjny.

Po trzecim wykroczeniu (taki sam skutek będzie miało popełnienie jednego przestępstwa drogowego) młody kierowca straci prawo jazdy. Tak więc całą procedurę ubiegania się o dokument trzeba będzie rozpocząć od nowa.

– To surowe przepisy, ale konieczne. Doświadczenie zdobywa się na drodze – inaczej się po prostu nie da. Na początku trzeba szczególnie uważać – dodaje Grzegorczyk.

[srodtytul]Później na motor[/srodtytul]

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Zamiast karty motorowerowej wprowadzona zostanie nowa kategoria prawa jazdy AM, która będzie uprawniała do kierowania motorowerem. Wiek potrzebny do jej uzyskania ma wynosić 14 lat (dziś 13). Nie obejdzie się też bez kursu i egzaminu państwowego w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego. Na motocykl będą mogli wsiąść dopiero 24-latki. Pojawi się nowa kategoria prawa jazdy A2 – pośrednia między A1 i A. Będzie ono uprawniało do prowadzenia motocykli o mocy nie większej niż 35 kW i stosunku mocy do masy nieprzekraczającym 0,2 kW/kg.

Zajęcia szkolne dla dzieci ubiegających się o kartę rowerową mają się odbywać w szkole podstawowej. Z zajęć praktycznych mogą zostać zwolnione tylko te dzieci, którym stan zdrowia nie pozwala na kierowanie rowerem. Stan taki trzeba będzie potwierdzić zaświadczeniem wydanym przez lekarza. Szkoły będą mogły zawierać porozumienia z wojewódzkimi ośrodkami ruchu drogowego lub szkolenia kierowców o bezpłatnym uczestnictwie dzieci w zajęciach. Karty rowerowe zaś mają być wydawane (tak jak dziś) przez dyrektorów szkół i dodatkowo przez dyrektorów WORD i szefów ośrodków szkolenia kierowców. Młodzi rowerzyści dostaną je za darmo.

Niska jakość usług szkolenia; ewidentne oszustwa polegające na obietnicach "u nas prawo jazdy w trzy dni" i prowadzenie nauki wyłącznie pod kątem egzaminu to zdaniem Ministerstwa Infrastruktury największe bolączki systemu. Po zmianach ośrodki będą drobiazgowo sprawdzane. Do Centralnej Ewidencji Kierowców trafią informacje o ośrodkach szkolenia oraz instruktorach. Będą powiązane z danymi kierowców (dotyczyć to ma m.in. wypadkowości i naruszeń przepisów drogowych), którzy ukończyli w danym ośrodku szkolenie. Starosta będzie mógł uwzględnić wyniki pracy ośrodków i konkretnych instruktorów. W ten sposób stworzy się lista miejsc, które trzeba skontrolować w pierwszej kolejności.

[ramka][b][link=http://www.rp.pl/artykul/312087,393720_Oczekiwanie_na_rewolucje.html]Zobacz komentarz wideo[/link][/b] [/ramka] [ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/11/17/mlodzi-kierowcy-beda-jezdzic-z-zielonymi-listkami/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]