Dokumenty kierowca traci po przekroczeniu prędkości w terenie zabudowanym o 50 i więcej km/h. W pierwszym tygodniu straciło je 694 osoby, w drugim – 205.
– To dowód na to, że informacja o grożących karach zrobiła na kierowcach wrażenie – ocenia Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji. Obok utraty prawa jazdy kierowca, który przyjmuje mandat, płaci 500 zł i dostaje 10 pkt karnych. Jeśli odmawia przyjęcia mandatu, traci dokument, a jego sprawa trafia do sądu wraz z wnioskiem o ukaranie.
Nie każdy jednak traci prawo jazdy od ręki. Polski kierowca zatrzymany na przekroczeniu prędkości przez mobilną drogówkę dostaje pokwitowanie ważne 24 godziny, tak by mógł dotrzeć do celu. Zagraniczny – pokwitowanie ważne 72 godziny. Potem traci uprawnienia.
– Jeśli w aucie jest inny kierowca, który przejmie prowadzenie samochodu, policjant może zabrać dokument od razu. Jeśli nie, daje pokwitowanie – tłumaczy Krzysztof Warzecha z radomskiej drogówki.
Zatrzymanie dokumentów za nadmierną prędkość dotyczy też osób objętych immunitetem: sędziów, prokuratorów, posłów czy senatorów. Policja najpierw zatrzymuje prawo jazdy, a potem występuje o uchylenie immunitetu.