Od poniedziałku możemy już biegać i spacerować po lesie, i to bez maseczki ochronnej. Wciąż jednak nie wolno korzystać z miejsc małej infrastruktury leśnej, urządzeń przeznaczonych do zabawy dla dzieci, wiat i miejsc biwakowania.
Mówi o tym § 16 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietna 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Oznacza to, że za rozbicie namiotu na leśnej polanie lub urządzenie pikniku pod wiatą można zapłacić mandat, o czym warto pamiętać.
Zakaz wstępu do lasu od początku jego wprowadzenia budził ogromne emocje. Zdaniem wielu, w tym Macieja Taborowskiego, zastępcy rzecznika praw obywatelskich, został wprowadzony bez podstawy prawnej.
Czytaj też:
Nie tak szybko z karą od sanepidu; jeszcze odwołanie
Jest decyzja ws. chodzenia po górach w czasie epidemii
Do lasów bez maseczki. Od 20 kwietnia
Wprowadzając go, rząd powołał się na art. 11 ust. 2 i 7 specustawy koronawirusowej z 2 marca 2020 r. oraz § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.
Pierwszy przepis dotyczy jedynie wydawania poleceń przez premiera, a drugi wprowadzał m.in. zakaz korzystania z terenów zielonych. Definicję terenów zielonych zawiera ustawa o ochronie przyrody. Nie wspomina ani słowem o lasach.
Oznaczało to, że osoba, która w tym okresie odmówiła przyjęcia mandatu za złamanie zakazu wstępu do lasu, mogła się skutecznie odwołać.Swój błąd zauważyła Rada Ministrów. W kolejnym swoim rozporządzeniu ustanowiła już wyraźny zakaz obejmujący tereny leśne, w szczególności: parkingi leśne, miejsca postoju pojazdów, miejsca edukacji leśnej, miejsca małej infrastruktury leśnej i miejsca biwakowania.
Teraz zakaz wstępu do lasu został zniesiony, z małymi jednak wyjątkami, o czym nie wolno zapominać.
