Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kolejną kasację do Sądu Najwyższego na korzyść obywatela ukaranego za naruszenie zakazów wprowadzonych w pierwszym okresie epidemii koronawirusa rozporządzeniami rządu wydanymi bez odpowiednich podstaw ustawowych.

Na początku epidemii 2 kwietnia 2020 r. pan Tomasz został obwiniony o naruszenie zakazu przemieszczania się bez uzasadnionego powodu – przebywał w parku.

Czytaj także: 400 zł za spotkanie w parku podczas epidemii - jest kasacja RPO

Sąd Rejonowy w sierpniu 2020 r. uznał, że dopuścił się w ten sposób wykroczenia z art. 54 k.w. w związku z § 17 rozporządzenia Rady Ministrów z 30 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Mocą wyroku nakazowego (czyli bez wzywania obwinionego, opierając się na dokumentach policji), sąd wymierzył mu grzywę 300 zł. Ponadto zasądził od niego wydatki postępowania. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił.

Nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji, a zatem wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, o których mowa w art. 228 ust. 1 Konstytucji RP, co dotychczas nie miało miejsca.

W tej sytuacji, zakazy wyrażone w rozporządzeniu Rady Ministrów uznać należy za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. W związku z tym, nie mogą one być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tych obowiązków.

W dacie orzekania przez sąd nie obowiązywały już przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r., a obowiązujące wtedy rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r. nie przewidywało już zakazu korzystania z publicznych terenów zielonych. Już choćby z tego powodu ukaranie nie było dopuszczalne.