Jeśli szkoła zdecyduje się na wprowadzenie e-dzienników, koszty z tym związane pokryje gmina. Od września rodzice nie będą mogli zapłacić ani złotówki.
Taką poprawkę do projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty dopisali posłowie. We wtorek została zatwierdzona przez sejmową Komisję Edukacji, Nauki i Młodzieży.
– Poprawka wprost określa prawo rodziców do bezpłatnego wglądu do dziennika elektronicznego – mówi Justyna Sadlak z biura prasowego Ministerstwa Edukacji.
Niejasne przepisy
E-dziennik wprowadzono niemal w co trzeciej szkole. W 30 proc. pobiera się opłaty od rodziców.
Już wcześniej e-dzienniki szkolne miały być bezpłatne. We wrześniu MEN wydało rozporządzenie w sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki dokumentacji przebiegu nauczania. Szkoły, a przede wszystkim firmy sprzedające oprogramowanie, różnie je interpretują.
– Za dostęp do naszego dziennika rodzice nic nie płacą. Wiem jednak, że konkurencja obchodzi prawo i pobiera opłaty za dostęp do systemu w domu. Z tego głównie czerpie zyski – mówi Grzegorz Jankowski z dziennik.edu.pl.
Za e-dziennik szkoła zapłaci średnio 3 tys. zł. Cena zależy od wielkości placówki
– Rozporządzenie dawało i daje szkołom możliwość wdrażania dzienników, w których firmy mogą pobierać od rodziców opłaty za zdalny dostęp. Z tej możliwości korzysta jednak tylko część szkół. Projektowana poprawka zapewne skłoni szkoły do zmiany modelu funkcjonowania dziennika – mówi Marcin Kempka, prezes firmy Librus. I dodaje, że w takiej sytuacji koszty ponoszone przez placówkę mogą kilkakrotnie wzrosnąć, co odbije się na finansach samorządów.
Koszty dla samorządów
– Łatwo rozdawać nie ze swojej kieszeni. Zmiana nie była konsultowana z samorządami – mówi Marek Olszewski ze Związku Gmin Wiejskich RP.
Obecnie rodzice płacą za dostęp do e-dziennika od 19 do 25 zł rocznie. W modelu licencyjnym szkoła za korzystanie z dziennika płaci średnio 3 tys. zł.
Szkoły mogą wrócić do dzienników papierowych.
– Decyzję o formie prowadzenia dziennika podejmują organ prowadzący szkołę i dyrektor szkoły – mówi Justyna Sadlak.
Samorządowcom powrót do papieru nie przysporzyłby jednak wyborców.
– Rodzice nie zaakceptują powrotu do tradycyjnego dziennika. Przyzwyczaili się już do korzystania z dobrodziejstw internetu – przekonuje Marcin Kempka.
– Nie będziemy mieli wyjścia. Musimy znaleźć środki na ten cel – mówi Marek Olszewski.