Jak czytamy w opisie projektu, dotyczy on "wprowadzenia konstytucyjnych, uniwersalnych mechanizmów, które w obecnej sytuacji geopolitycznej umożliwią przejęcie przez Skarb Państwa własności, która znajduje się w ramach jurysdykcji Rzeczypospolitej Polskiej, a która ma służyć do wspierania rosyjskiej agresji".
Przedstawiciel wnioskodawców minister Łukasz Schreiber napisał na Twitterze, że projekt jest realizacją obietnicy złożonej przez premiera Mateusza Morawieckiego, a zmiany w konstytucji mają polegać na umożliwieniu konfiskaty mienia podmiotów wspierających reżim rosyjski oraz niewliczaniu wydatków na obronę Ojczyzny do długu publicznego.
Czytaj więcej
Do Sejmu wpłynął w czwartek po południu projekt ustawy o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wnieśli go posłowie PiS.
Zespół Ekspertów Prawnych Fundacji im. Stefana Batorego w swoim stanowisku wyraził zdecydowany sprzeciw wobec proponowanych zmian, oceniając je jako niezasadne i niebezpieczne dla obywateli z punktu widzenia ochrony wartości konstytucyjnych, w szczególności kształtujących wolności i prawa jednostki w demokratycznym państwie prawnym.
W ocenie Zespołu projekt w części dotyczącej wyłączenia wydatków przeznaczanych na potrzeby związane z obronnością z zakresu państwowego długu publicznego stanowi "zmianę niepotrzebną i szkodliwą dla bezpieczeństwa finansowego państwa oraz jego obywateli". Ich zdaniem, w obliczu zagrożeń bezpieczeństwa dla realizacji celu wyrażonego w projekcie nowelizacji art. 216 ust. 5 Konstytucji w zupełności wystarczające jest bowiem intensyfikowanie działań wzmacniających potencjał obronny Rzeczypospolitej w ramach istniejących kompetencji Rady Ministrów do prowadzenia polityki finansowej państwa (np. przez ograniczenie innych wydatków publicznych).
Druga propozycja zmiany polega na dodaniu do treści Konstytucji nowego rozdziału – XIa Zagrożenie bezpieczeństwa państwa, którego przepisy - jak piszą eksperci Fundacji im. Batorego - umożliwiają bezprecedensową konfiskatę majątku, bez wyroku sądu i bez odszkodowania, na podstawie domniemania, że majątek ten jest lub może być wykorzystany w jakiejkolwiek części do finansowania lub wspierania w innej formie napaści zbrojnej dokonanej przez obce państwo lub działań związanych z tą napaścią. - Zmiana ta nie tylko nie jest konieczna, ale nie mieści się w standardach demokratycznego państwa prawnego - podkreślają.
Eksperci wskazują, iż przeprowadzenie konfiskaty majątków podmiotów wspierających agresję Rosji wobec Ukrainy i jej obywateli możliwe jest bowiem w oparciu o aktualne postanowienia ustawy zasadniczej z 1997 r. Zgodnie z art. 46 Konstytucji przepadek rzeczy dopuszczalny jest w przypadkach przewidzianych w ustawie na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu. - W efekcie proponowanej zmiany do polskiego porządku prawnego na trwałe zostałyby wprowadzone konstytucyjne podstawy do tego, aby nieokreślone organy, w oparciu o bliżej nieokreślone przesłanki mogły dokonywać konfiskaty na rzecz Skarbu Państwa majątków bliżej nieokreślonych podmiotów również po zakończeniu wojny w Ukrainie - czytamy w stanowisku.