Politycy PiS przygotowują reformę. Jak Związek Nauczycielstwa polskiego ocenia te zmiany?

Posłużę się słowami, które przeczytałem na portalu społecznościowym. „Jeżeli w ciągu 16 lat przeprowadza się kolejną reformę prawa oświatowego, to może to być dziwne. Jeśli wraca się do tego co było sprzed 16 lat to jest to już śmieszne”.

Może system się nie sprawdził.

O tym świadczy chociażby raport OECD. Polski system edukacji jest 11 na świecie. Wyprzedzają nas tylko kraje azjatyckie. System edukacji trzeba doskonalić, a nie zaczynać wszystko od początku.

Co zatem z protestami sprzed 16 lat?

ZNP zwracał uwagę, że jest to niezwykłe groźny ruch. Mówiliśmy, że nie jesteśmy przygotowani do wprowadzenia gimnazjów. Nie protestowaliśmy przeciw gimnazjum ale przed szybkimi zmianami.

Czy gimnazja są doskonałe?

System nie jest doskonały . To co się proponuje sprawdzi się dopiero po roku 2025. Pomyślmy w jakim miejscu będzie wtedy polska szkoła.

Co jest złego w 8-letnich podstawówkach?

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Nie oceniam tego co jest złe...

Jest wiele reform zawracanych np. reforma emerytalna czy reforma sądownictwa.

Nie rozumiem jak można burzyć to co się zbudowało. Ten chaos organizacyjny uderzy w uczniów. Zderzyłyby się dwa systemy. Szkoła podstawowa z gimnazjalną, matura szkół zawodowych z tą z liceów.

Minister Zalewska przedstawiając program gorzko wyraziła się na temat nauczycieli. Co pan o tym myśli?

Jeśli polscy nauczyciele zmierzyli się z tym co zafundowano nam 16 lat temu i doprowadzili do tego, że jesteśmy na 11 miejscu na świecie, to nie można twierdzić, że nie są wyedukowani.

Jak ZNP reagował na proponowane zmiany?

Jesteśmy na etapie tworzenia stanowiska. Liczymy na rozmowę.

Proponowaliśmy powrót do 1-proc. odpisu na edukację i szkolenie nauczycieli. Pani Minister się na to nie zgodziła.

Czytaliśmy program partii politycznych przed wyborami. Zwróciliśmy się do PiS w sprawie doskonalenia systemu, a nie burzenia go. To jest rewolucja, której ja nie rozumiem.

Baszczyński w #RZECZoPRAWIE