Złożona w Sejmie wersja projektu ustawy reformującej szkolnictwo wyższe zdaniem Jarosława Kaczyńskiego nie zagraża samorządności uczelni.
– Sprawa tej ustawy była powodem różnych kontrowersji, ale chcę jasno i wyraźnie powiedzieć, że ja tę ustawę popieram i uczynię wszystko, żeby przeszła – zapowiedział prezes PiS na środowej konferencji prasowej.
Przypomniał, że ustawa miała różne wersje, ale ta ostateczna jest dobra.
– Nie zagraża małym uczelniom, nie stoi w sprzeczności z polityką zrównoważonego rozwoju. Stwarza szansę na to, żeby niezbyt efektywny i mocno spetryfikowany system został naprawiony – podkreślił Jarosław Kaczyński.
Jedną z licznych zmian wprowadzonych ostatnio do projektu jest ta dotycząca pensum dydaktycznego. Dla lektorów i instruktorów wynosić ma maksymalnie 540 godzin dydaktycznych rocznie. Tymczasem jeszcze w styczniu Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zapowiedziało, że obniży pensum dydaktyczne dla wszystkich pracowników dydaktycznych uczelni z 540 do 360 godzin dydaktycznych.
– Od początku mówiliśmy, że określimy tylko pułap pensum. Dla pracowników dydaktycznych to będzie 240 godzin. Dla określonych grup, czyli lektorów albo instruktorów, chcemy zachować rzeczywiście dotychczasowe rozwiązanie, czyli 540 godzin – powiedział na wtorkowej konferencji prasowej Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego.
Wiceminister Piotr Müller dodał zaś, że to właśnie lektorzy i instruktorzy zostaną objęci największymi podwyżkami od stycznia 2019 r. Obecnie wynagrodzenie minimalne w tej grupie wynosi 2375 zł. Od nowego roku będzie to 3205 zł.
Według obecnych przepisów ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym roczny wymiar zajęć dydaktycznych dla pracowników dydaktycznych zatrudnionych na stanowiskach lektorów i instruktorów lub równorzędnych wynosi od 300 do 540 godzin dydaktycznych; dla pracowników dydaktycznych od 240 do 360 godzin dydaktycznych, a dla pracowników naukowo-dydaktycznych – od 120 do 240 godzin.
W najnowszej wersji projektu ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym zwanej ustawą 2.0 roczny wymiar zajęć dydaktycznych wynieść ma do 240 godzin dydaktycznych dla pracownika badawczo-dydaktycznego; do 360 godzin dydaktycznych dla pracownika dydaktycznego i do 540 godzin dla pracownika dydaktycznego zatrudnionego na stanowisku lektora lub instruktora. Zniknie więc dolna granica pensum.
– To rozsądne rozwiązanie. O wysokości pensum powinien decydować rektor lub dziekan w ten sposób, by pracownicy naukowi mieli czas na badania, nie tylko na dydaktykę. Dobrze więc, że ustawa wyznaczy tylko górną jego granicę – uważa prof. Łukasz Niesiołowski-Spano z ruchu Obywatele Nauki.
etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem