Mecenas Radosław Tymiński, radca prawny prowadzący blog Prawalekarza.pl, coraz częściej odpowiada na pytania dotyczące wystawiania recept podczas teleporady, gdy jest to wizyta pierwszorazowa. Jak mówi, najczęściej chodzi o leki przyjmowane przez pacjenta na stałe lub środki uspokajające, np. relanium.

Również lekarze przyznają, że pacjenci domagający się przedłużenia recepty od lekarza, którego podczas teleporady słyszą po raz pierwszy w życiu, nie należą do rzadkości.

Czytaj więcej

Pediatra szybciej zostanie psychiatrą dziecięcym

– To często prośby o środki uspokajające, przeciwpsychotyczne czy silne przeciwbólowe, które mogą w ten sposób próbować wyłudzać osoby uzależnione – mówi dr Tomasz Imiela, wiceprezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Jego zdaniem wszystko zależy od tego, czy lekarz ma przed oczami dokumentację medyczną pacjenta.

Dr Imiela tłumaczy, że w art. 42 ust. 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty wprowadzono wyjątek od konieczności osobistego zbadania pacjenta w przypadku przedłużania recept, jeżeli jest to uzasadnione stanem zdrowia pacjenta odzwierciedlonym w dokumentacji medycznej.

– Należy więc uznać, że nie można kontynuować leczenia, jeżeli do lekarza na teleporadę zgłasza się pierwszy raz pacjent, którego dokumentacji medycznej lekarz po prostu nie ma – mówi mec. Radosław Tymiński.

Również mec. Juliusz Krzyżanowski, adwokat z kancelarii Baker McKenzie, uważa, że teoretycznie należałoby stwierdzić, że przepisanie recepty niezbędnej do kontynuacji leczenia pacjentowi „pierwszorazowemu" podczas teleporady nie będzie w pełni zgodne z przepisem art. 42 ust. 2 ustawy:

– Oczywiście należy jednocześnie założyć, że nie zachodzi sytuacja, w której dany lekarz ma możliwość zbadania pacjenta i w oparciu o dostępną dokumentację medyczną, zgodnie z art. 42 ust. 1 wspomnianej ustawy, wystawienia recepty.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

W związku z takim brzmieniem przepisów, powołując się na brak dostępu do reszty dokumentacji, paradoksalnie lekarz może odmówić przepisania recepty niezbędnej do kontynuacji leczenia, nawet jeśli na indywidualnym koncie pacjenta widzi, że dany pacjent konkretny lek przyjmuje regularnie.

Przepisy te powoli zaczynają nie nadążać nad powszechną elektronizacją dokumentacji i znaczącym zwiększeniem roli teleporad w ciągu ostatnich niemal dwóch lat. Pacjenci mogą być narażeni na nieoczekiwane problemy – zauważa mec. Krzyżanowski.

A dr Tomasz Imiela dodaje, że rozwiązaniem byłby dostęp dla wszystkich lekarzy do pełnej elektronicznej dokumentacji medycznej pacjenta.

– Miejmy nadzieję, że w przyszłości takie narzędzie będzie dostępne. Przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo pacjentów – podsumowuje.