Tworzenie i funkcjonowanie rejestrów danych w systemie ochrony zdrowia jest uregulowane m.in. w ustawie o systemie informacji w ochronie zdrowia. Niektóre rejestry są utworzone bezpośrednio mocą ustawy.

We wniosku do TK rzecznik zaskarżył te przepisy ustawy, które upoważniają ministra zdrowia do tworzenia rejestrów medycznych w drodze rozporządzenia.

Zdaniem rzecznika uregulowanie jedynie niektórych rejestrów w ustawie o systemie informacji w ochronie zdrowia i pozostawienie do uregulowania w rozporządzeniu ministra właściwego do spraw zdrowia pozostałych rejestrów medycznych, nie jest dopuszczalne na gruncie Konstytucji RP.

- Ustawowe upoważnienie do wydania rozporządzenia nie może mieć charakteru blankietowego, to znaczy nie może pozostawiać organowi wydającemu akt wykonawczy zbyt daleko idącej swobody w kształtowaniu merytorycznych treści rozporządzenia. Kwestie przetwarzania danych osobowych stanowią materię zastrzeżoną dla ustawy. Wynika to zarówno z konieczności zachowania ustawowej formy dla ograniczeń prawa do prywatności i autonomii informacyjnej jednostki, jak i prawa jednostki do nieudostępnienia informacji jej dotyczących, chyba że taki obowiązek wynika z ustawy - podkreśla rzecznik.

I dodaje, że dane o stanie zdrowia są klasyfikowane jako dane wrażliwe. Dotyczą one jednej z najbardziej intymnych sfer życia jednostki. Niewłaściwe ich przetwarzanie  może doprowadzić do naruszeń praw i wolności, a w szczególności niesie ze sobą ryzyko dyskryminacji. Ponadto dane te stanowią obiekt zainteresowania takich podmiotów jak pracodawcy czy ubezpieczyciele.

W związku z tym - w ocenie rzecznika - prawdopodobne jest, że ujawnienie takich danych może doprowadzić na przykład do pogorszenia sytuacji jednostki na rynku pracy czy trudności z uzyskaniem ubezpieczenia.