"Polski Ład" PiS przewiduje powołanie Międzynarodowej Akademii Kopernikańskiej, choć prof. Włodzimierz Bernacki, wiceminister edukacji i nauki, zarzekał się, że projekt pierwszy raz zobaczył w internecie, a w ministerstwie nie trwają prace nad ustawą o Narodowym Programie Kopernikańskim. Polskie środowisko naukowe w kwietniu obiegł nieukończony dokument, który wyciekł ponoć z ministerstwa. Naukowcy byli oburzeni, że tak dużą reformę przygotowuje się w tajemnicy, bez ich udziału.
Huczne urodziny
Jak wynika z Nowego Ładu, z okazji 550-lecia urodzin Mikołaja Kopernika rząd przygotuje wieloletni program finansujący zorganizowanie i działania Międzynarodowej Akademii Kopernikańskiej. Ma to być forum współpracy naukowej oraz programów kształcenia dla polskich i zagranicznych uczonych, zwłaszcza w takich dziedzinach, jak medycyna, astronomia, fizyka czy matematyka.
Rządzący zastrzegają jednak, że chcą dbać o rozwój takich instytucji, jak Polska Akademia Nauk, Polska Akademia Umiejętności, Warszawskie Towarzystwo Naukowe czy Narodowe Centrum Nauki.
Środowisko naukowe obawia się, że projekt ustawy o Narodowym Programie Kopernikańskim może wpłynąć do Sejmu jako poselski. Nie jest też jasne, jaki kształt przyjmie zaplanowana w Nowym Ładzie akademia.
– Środowisko naukowe powinno mieć wpływ na kształt reform. Nie powinno być zaskakiwane. Projekt, który dotarł do środowiska naukowego, oceniam zaś jako niezwykle szkodliwy, a rozwiązania w nim przewidziane jako autorytarne – mówi prof. Jarosław Górniak.
Zgodnie z projektem już w czerwcu tego roku miała powstać Międzynarodowa Akademia Kopernikańska. Miała być instytucją zależną od władzy – nadzorowaną przez premiera. Premier miał też powołać połowę pierwszego składu akademii na wniosek ministra nauki.
– Projekt kopiuje rozwiązania przynależne Polskiej Akademii Nauk, ale struktury podporządkowuje rządzącym. To prosta droga do tego, co nastąpiło na Węgrzech. Powstała tam instytucja, która przejęła ludzi, struktury i środki tamtejszej akademii nauk – mówi prof. Emanuel Kulczycki, członek Komisji Ewaluacji Nauki.
Drenaż finansowy
Środowisko najbardziej boi się o środki na naukę.
– Zagrożeniem mógłby być drenaż finansowy istniejących instytucji naukowych i ich stopniowe włączanie do nowych struktur. Niezależnie od tych obaw, nie jest jasne, jaki jest zamysł strategiczny rządu – komentuje Aleksander Temkin z Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej.
Ale są i inne głosy: należy poczekać, aż rząd skończy prace nad projektem.
– Skończony projekt powinno się poddać konsultacjom. Dokument, który pojawił się w obiegu medialnym, nie jest projektem i trudno odnieść się do niego merytorycznie – mówi Rzeczpospolitej Marek Kisilowski z NSZZ Solidarność.
Opinia dla „Rzeczpospolitej”