Reklama

Małe firmy też będą mogły skontrolować pracownika na L4. Ale czy zechcą?

Istnieje raczej małe prawdopodobieństwo, że kontrole zaświadczeń lekarskich będą prowadzone przez mniejsze podmioty na szeroką skalę - uważają eksperci.
Małe firmy też będą mogły skontrolować pracownika na L4. Ale czy zechcą?

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie zmiany w prawie umożliwiają małym firmom kontrolowanie zwolnień lekarskich?
  • Co sądzą eksperci o możliwości wykorzystywania nowych uprawnień przez małych przedsiębiorców?
  • Jakie wyzwania stoją przed małymi firmami w związku z kontrolą zwolnień lekarskich?
  • Dlaczego współpraca z ZUS jest kluczowa dla efektywnej kontroli zwolnień lekarskich?
  • Jakie są obawy dotyczące nadużywania nowych uprawnień przez pracodawców?
  • Dlaczego eksperci sądzą, że skala kontroli w małych firmach będzie ograniczona?

Od 13 kwietnia zaczną obowiązywać zmiany w ustawie o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa dotyczące zwolnień lekarskich. Zgodnie z nimi prawo do kontrolowania prawidłowości wykorzystywania L4 zyskają także przedsiębiorcy zatrudniający poniżej 20 ubezpieczonych. Obecnie tylko większe firmy (zatrudniające powyżej 20 ubezpieczonych) mają taką możliwość. Jak do nowych regulacji podchodzą eksperci? 

Czytaj więcej:

Rada Legislacyjna Reforma inspekcji pracy do rewizji? Przedsiębiorcy mówią o „zgniłym kompromisie”

Pro

Czy małe firmy będą kontrolować ubezpieczonych na L4? 

– To może być pierwsza realna zmiana, która da mniejszym pracodawcom narzędzie do samodzielnego reagowania w przypadku wątpliwości co do wykorzystywania zwolnień lekarskich. Kluczowe będzie jednak to, aby firmy wiedziały, jak z tego prawa korzystać w praktyce i jak robić to w sposób zgodny z przepisami – komentuje Mikołaj Zając, prezes Conperio, firmy zajmującej się problematyką absencji chorobowej zatrudnionych.

W podobnym tonie wypowiada się też Marta Żemantowska, radca prawny, wspólnik w Lumos Advisory.

Reklama
Reklama

– Oceniam tę zmianę pozytywnie, ponieważ daje ona większe możliwości kontroli. ZUS nie ma bowiem wystarczających zasobów, aby skutecznie sprawdzać wszystkie zwolnienia, szczególnie te krótkoterminowe – mówi. 

Także zdaniem Katarzyny Kameckiej z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego, samo uprawnienie jest co do zasady dobre.

– Dotychczas mały pracodawca, który miał poważne wątpliwości co do zasadności korzystania przez pracownika ze zwolnienia, musiał zwracać się do ZUS, co wydłużało całe postępowanie. Teraz to się zmieni – mówi. 

Czytaj więcej

Adultyzm w miejscu pracy? Młodzi skarżą się na dyskryminację

Sceptyczne reakcje na kontrole zwolnień przez mały biznes 

Nie brakuje jednak obaw dotyczących nowych regulacji. 

Jak wskazuje mec. Marta Żemantowska, na pracodawcach spoczywa w takim przypadku ogromna odpowiedzialność, aby nie nadużywać nowych uprawnień.

Reklama
Reklama

– Muszą oni respektować prawo pracowników do prywatności, ochrony życia rodzinnego czy miru domowego. Zmiana ta wiąże się z dodatkowymi obowiązkami i wymaga większej świadomości prawnej po stronie firm – dodaje

Ze względu na powyższe, mecenas ma wątpliwości, czy małe zakłady rzeczywiście będą chciały korzystać z nowych możliwości.

W ocenie ekspertki odpowiedzialność oraz konieczność samodzielnego przeprowadzania kontroli – bez realnego wsparcia ZUS na tym etapie – mogą być dla nich zniechęcające.

– Ostatnio miałam sytuację związaną z kontrolą zwolnień lekarskich pracownika w dużej firmie, która już teraz ma wspominane uprawnienia. Z tego, co wiem, pracodawcy, którzy samodzielnie mogą kontrolować zwolnienia, skarżą się na brak praktycznej współpracy z ZUS. W praktyce wszystko zostaje bowiem pozostawione po ich stronie. To oni – jako płatnicy – muszą udać się do pracownika i samodzielnie ocenić, czy zwolnienie jest wykorzystywane prawidłowo – mówi Marta Żemantowska.

Jej zdaniem to jest największy mankament samodzielnych kontroli, który może negatywnie wpłynąć na ich upowszechnienie także wśród mniejszych podmiotów.

– Uważam, że ZUS, nawet jeżeli formalnie nie podejmuje czynności, powinien pełnić rolę wspierającą lub doradczą w całym procesie. Współpraca powinna być w tym zakresie szersza. Skoro przedsiębiorcy przejmują część obowiązków ZUS, powinni mieć możliwość uzyskania wsparcia czy konsultacji, aby działać prawidłowo i zgodnie z przepisami – postuluje.

Reklama
Reklama

Podobnie w ocenie Katarzyny Kameckiej istnieje raczej małe prawdopodobieństwo, że kontrole będą prowadzone na szeroką skalę.

– Trzeba pamiętać, że w tym celu pracodawca musi zaangażować innego pracownika. W małych firmach zazwyczaj każdy ma ściśle określoną rolę, często jedna osoba wykonuje wiele zadań. Trudno więc zostawić bieżące obowiązki i udać się na kontrolę kolegi z pracy – mówi.

Jak wskazuje, nawet w przypadku większych podmiotów, które już mają takie uprawnienia i odpowiednie zasoby, skala kontroli nie jest duża.

– Tym bardziej nie spodziewałabym się lawiny wśród małych firm – dodaje.

W ocenie Katarzyny Kameckiej będzie to narzędzie wykorzystywane raczej w sytuacjach „podbramkowych”, gdy pojawią się realne podejrzenia nadużyć i pracodawca uzna, że musi je zweryfikować.

Reklama
Reklama

Ekspertka ocenia również, że nowe uprawnienia nie ograniczą też znacząco wykorzystywania zwolnień krótkoterminowych.

– Skala kontroli będzie raczej zbyt mała, żeby tak się stało – podsumowuje.

Podatki
Urzędnicy skarbówki interesują się wracającymi do Polski. Co sprawdzają?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nieruchomości
Jedna działka, jedna wuzetka? Ministerstwo zabrało głos
W sądzie i w urzędzie
Trzy nowe funkcje w mObywatelu. Chodzi o dowody i paszporty
Prawo w Polsce
Karol Nawrocki podpisał trzy ustawy. Studenci zostaną młodszymi asystentami sędziego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama