Reklama

Nawet w najlepszych firmach CV może wpaść w czarną dziurę

Tylko 28 ze stu najlepszych pracodawców z listy magazynu „Fortune" poinformowało kandydata o losach jego aplikacji. Tylko dwóch na stu zorientowało się, że kandydat był fikcyjny.

Frank N. Stein, błyskotliwy specjalista w dziedzinie rekrutacji z doświadczeniem w znanych firmach, który wiosną tego roku rozesłał swoje CV do stu znanych amerykańskich firm, jest wymyśloną postacią. Stworzyła go (wraz z CV) firma doradcza CareerXroads, która od 13 lat publikuje raport ze swojego badania „Mystery Job Seeker", czyli „Tajemniczy kandydat do pracy". Wnioski z tegorocznego badania eksperci CareerXroads podsumowują w dwóch zdaniach: wielu rekruterów nie czyta. Większość z nich nie pisze. Zastrzega jednak, że ta ocena nie dotyczy jakości szkolnictwa, tylko podstawowych luk w korporacyjnej rekrutacji. Jak się okazuje, mają z tym problem także duże, znane firmy, które znalazły się w zestawieniu 100 najlepszych miejsc pracy opublikowanym w magazynie „Fortune". (W tym Google, Goldman Sachs i Deloitte).

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama