Kierwiński wypowiedział się na temat pomysłu złożenia przez partię Nowoczesną dwóch projektów liberalizujących prawo antyaborcyjne. - Nie rozumiem formuły, że Klub Parlamentarny (jakiejkolwiek partii politycznej) w tym samym temacie składa dwa projekty - bo to pokazuje jednak pewną niespójność. (...) W tym Parlamencie – trzeba sobie realnie powiedzieć - nie ma szansy na liberalizację ustawy antyaborcyjnej. Rozmowa na ten temat może się zakończyć tylko i wyłącznie pewną wymówką dla Kaczyńskiego, który wykorzysta te projekty, aby właśnie przepisy aborcyjne zaostrzyć – powiedział poseł PO.

- Osobiście nie znam projektu Nowoczesnej. Umówiliśmy się na poważną rozmowę w ramach Klubu Parlamentarnego (pewnie w przyszłym tygodniu) na temat tego, co zrobimy z tym feralnym głosowaniem. I dopiero wtedy będziemy podejmować decyzje. Proszę pamiętać, że my rozmawiamy jednak o jednym z głównych problemów etycznych XXI wieku – ocenił.

 

- Chyba nikt, nawet po ostatnim głosowaniu nie uwierzy, że Kaczyński nagle stał się gorącym orędownikiem liberalizacji prawa ws. aborcji, a to szef partii PiS ma większość w tym parlamencie – przypomniał.

Poseł PO w dalszej części rozmowy z Zuzanną Dąbrowską wypowiedział się na temat spraw kodeksu wyborczego podpisanego przez prezydenta Andrzeja Dudę. Podkreślił, że rozumie intencje PSL-u, zachęcającego prezydenta do złożenia własnych poprawek w kodeksie. - To jest naiwne myślenie, że pan prezydent zrobi cokolwiek przeciwko obozowi władzy. (...) Prezydent nie zareaguje, ten prezydent po wetach w lipcu dogadał się z Jarosławem Kaczyńskim, i już teraz do końca kadencji nie zawetuje niczego, co jest istotne dla PiS-u – ocenił.

- Z jednej strony są ustawy o ordynacji wyborczej i zwiększenie wpływu polityków na procedurę wyborczą, a dokładnie szefa MSWiA, a z drugiej strony ministrem tego resortu zostaje jeden z najbardziej zaufanych ludzi Kaczyńskiego - pan (Joachim) Brudziński, który do tej pory w PiS-ie odpowiadał za budowanie struktury partii – dodał.

Pytany przez prowadzącą program o ordynację w przyszłych wyborach samorządowych, odpowiedział że znane już są jej reguły. - Przesądzone jest to, że PiS chce ręcznie sterować wyborami. Nie przesądzone jest jednak to, w jaki sposób zorganizujemy (PO) cały ruch kontroli tego, co chce zrobić partia rządząca – powiedział.

Kierwiński na koniec rozmowy podkreślił, że w najbliższym czasie PO będzie sukcesywnie przedstawiała kandydatów na prezydentów w polskich miastach. - Zaczęliśmy od Rafała Trzaskowskiego. Kampania wizerunkowa już rusza – oznajmił poseł.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ