Nie ma naszego przyzwolenia na relatywizację zła
Premier podkreślił, że obozy śmierci, jako wielka przestroga, powinny być otoczone pamięcią i czcią, jak ma to miejsce w Polsce. Zauważył, że nie wszędzie w Europie tak się dzieje, a miejscom pamięci nadaje się inne przeznaczenie. Jak powiedział: „nie ma naszego przyzwolenia na relatywizację zła”. Wyraził pragnienie, by wszystkie inne narody europejskie także o tym pamiętały.
„Jest około 20 tysięcy Sprawiedliwych Wśród Narodowych Świata, przyznanych tyle medali, wśród nich blisko 7 tysięcy dla Polaków, ale to nie oddaje prawdy, to nie oddaje rzeczywistości, która wtedy panowała. Bo w okupowanej Polsce za pomoc naszym braciom żydowskim groziła natychmiastowa kara śmierci i dlatego w Yad Vashem brakuje jednego drzewa, jednego najważniejszego drzewa - drzewa dla Polski" – oświadczył szef rządu.
Premier dodał, że również w tamtym czasie, w miejscach takich jak te, widać było działanie najwyższego męstwa i najwyższego dobra, które wtedy zostało zmiażdżone przez niemiecką siłę. Dodał na zakończenie, że „ku przestrodze musimy prawdę nazywać po imieniu”.