Główny sojusznik – tak o Stanach Zjednoczonych mówił w piątek w Budapeszcie premier Mateusz Morawiecki. To było tuż przed krótką, ale bardzo intensywną wizytą sekretarza stanu USA w Polsce.

Szef amerykańskiej dyplomacji spotkał się z liderami obozu rządzącego w jego trzech głównych ośrodkach: w Pałacu Prezydenckim, w Kancelarii Premiera i przy Nowogrodzkiej, w siedzibie PiS. Nasi rozmówcy ze wszystkich tych miejsc podkreślali, że wizyta była dobra i przebiegała w znakomitej atmosferze. – To wpisuje się w cały cykl spotkań i rozmów, które wzmacniają w ostatnich miesiącach i latach nasze dwustronne relacje – podkreśla polityk PiS znający jej szczegóły. Na pierwszym planie było bezpieczeństwo, tym razem przede wszystkim bezpieczeństwo energetyczne i kwestia budowy Nord Stream 2.

Relacje coraz lepsze?

Jeszcze przed wizytą Tillersona w Warszawie nasi rozmówcy ze sfer rządowych podkreślali, że relacje polsko-amerykańskie znacznie się poprawiły w ostatnich kilku latach. – Nasz status w Stanach Zjednoczonych jest coraz lepszy. Coraz większe jest postrzeganie Polski przez władze w USA jako gracza z dużymi możliwościami i ambicjami. To widać w relacjach dwustronnych – mówi „Rzeczpospolitej" wysokiej rangi polityk PiS ze sfer rządowych. Dowodem na to ma być m.in. seria rozmów w ostatnich dniach. Nie tylko zresztą rozmowa prezydenta Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem w Davos. Jak wynika z naszych informacji, premier Mateusz Morawiecki odbył w Davos spotkanie z jednym z najważniejszych doradców Trumpa (i jednocześnie jego zięciem) – Jaredem Kushnerem.

W Polsce Morawiecki i Tillerson rozmawiali o bezpieczeństwie – nie tylko energetycznym, ale i politycznym. Sobotnia rozmowa w Kancelarii Premiera planowana na około 30 minut przedłużyła się o kolejne pół godziny, a później Morawiecki i Tillerson rozmawiali jeszcze w cztery oczy.

– Premier bardzo twardo postawił kwestię budowy gazociągu Nord Stream 2, jako sprawę w kontekście naszej suwerenności – mówi „Rzeczpospolitej" rozmówca znający szczegóły rozmowy. Kwestia tego projektu znalazła odbicie w oficjalnej wypowiedzi Tillersona na wspólnej konferencji prasowej z szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem. – Polska i Stany Zjednoczone są przeciwko Nord Stream 2, ponieważ widzimy, że zdecydowanie podważa to bezpieczeństwo energetyczne Europy i energetyczną stabilność regionu – powiedział sekretarz stanu USA. Również spotkanie delegacji amerykańskiej z prezydentem Dudą i jego doradcami przedłużyło się, a tematyka – poza bezpieczeństwem energetycznym, militarnym – była związana też z amerykańską strategią wobec Afganistanu czy konfliktem w Syrii.

Sekretarz z prezesem

Podczas rozmowy poruszono też tematy związane z polskim członkostwem w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Późną wiosną tego roku Polska obejmuje miesięczne, rotacyjne przewodnictwo w Radzie, co będzie wiązało się z wizytą prezydenta Andrzeja Dudy w Nowym Jorku i być może kolejnym spotkaniem z prezydentem Donaldem Trumpem. Dla Kancelarii Prezydenta członkostwo w RB ONZ jest poza Trójmorzem jednym z głównych kierunków działań polskiej polityki zagranicznej w tym roku. Jak słyszymy, w tym roku możliwe są też kolejne wizyty na wysokim szczeblu – zarówno amerykańskich polityków w Polsce, jak i polskich w USA.

Z inicjatywy strony amerykańskiej odbyło się spotkanie w sobotę z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Tym razem nie w hotelu Bristol – gdzie Kaczyński zwykle spotykał się z zagranicznymi gośćmi – ale w siedzibie partii na Nowogrodzkiej, gdzie trwała wtedy Rada Polityczna partii. Prezes PiS nie mówił później jej członkom, o czym rozmawiał z amerykańskim delegatem. Na konferencji prasowej po zakończeniu Rady chwalił postawę władz USA. – Złożyłem na ręce sekretarza stanu podziękowania – powiedział lider PiS i podkreślił, że rozmowa była „pożyteczna". W jej trakcie poruszono – jak tłumaczył Kaczyński – wiele spraw polsko-amerykańskich, w tym współpracę militarną, zakupy broni, współpracę gospodarczą. Kaczyński dodał też na konferencji, że nie padły w trakcie rozmowy kwestie dotyczące praworządności, poza sprawą pewności prawa i inwestycji. A to dla PiS ma kluczowe znaczenie w relacjach z USA. Fakt, że administracja Trumpa – zarówno Biały Dom, jak i teraz Departament Stanu – nie stawiają tych kwestii tak ostro jak poprzednie władze, budzi na Nowogrodzkiej zadowolenie. – Prezes był w dobrym nastroju po rozmowie z Tillersonem – kwituje nasz rozmówca z Klubu PiS.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: michal.kolanko@rp.pl