Reklama

Wolniejsze tempo prac Sejmu nie służy PiS-owi

W pierwszym kwartale tego roku rzadko zwoływane posiedzenia Sejmu dały opozycji i mediom czas na grillowanie obozu rządzącego.
Wolniejsze tempo prac Sejmu nie służy PiS-owi

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Reklama
Reklama
Reklama

Druga połowa kadencji zaczęła się od zmiany dynamiki prac Sejmu. Już w listopadzie „Rzeczpospolita" pisała, że marszałek Marek Kuchciński planuje wprowadzenie tzw. trójpolówki. Do tej pory posłowie pracowali na posiedzeniach raz na dwa tygodnie. Teraz są zwoływane w praktyce raz na trzy tygodnie, a na dodatek trwają krócej. Ale propozycja Kuchcińskiego w sprawie zmiany regulaminu, zakładająca wprowadzenie tygodnia prac komisji, tygodnia prac w terenie i tygodnia posiedzenia plenarnego, ostatecznie nie weszła w życie. Komisje poza posiedzeniami spotykają się rzadko, a kumulacja prac – którą miała wyeliminować „trójpolówka" – nadal następuje w tych coraz rzadszych chwilach, gdy Sejm się zbiera.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama