Rano był on gościem Radia Zet. Mówił tam m.in. o najbliższych wyborach samorządowych, a także wynagrodzeniach polityków i propozycji obcięcia ich dochodów, co kilka dni temu zaproponował Jarosław Kaczyński, prezes PiS.
Zdaniem prezydenta Poznania wybór Kazimierza Michała Ujazdowskiego na kandydata do fotela prezydenta Wrocławia Platformie Obywatelskiej nie zaszkodzi.
- Nie byłem specjalnie zaskoczony wyborem byłego polityka PiS jako kandydata PO w nadchodzących wyborach samorządowych – mówił Jaśkowiak w „Zetce".
Jego zdaniem dla Platformy przyszedł czas, by przyjmować do siebie nie tylko tych o poglądach centrolewicowych, ale także prawicowych, również tych, którzy zdecydują się odejść z Prawa i Sprawiedliwości.
Sam Jaśkowiak przyznał, że jest pewien, że Platforma Obywatelska wystawi jego kandydaturę na fotel prezydenta stolicy Wielkopolski.
Prezydent Poznania mówił też o wynagrodzeniach polityków i samorządowców. – To jest praca również w soboty i niedziele. Nie wiem, ile osób, które funkcjonują w biznesie, które mają jakieś umiejętności, będzie gotowe do tego, żeby pracować za pieniądze na poziomie średniej krajowej – przyznał Jacek Jaśkowiak.
Zapowiedział, że Związek Miast Polskich przedstawi swoje stanowisko dotyczące propozycji obniżki wynagrodzeń dla prezydentów, burmistrzów i wójtów, co zapowiedział w tym tygodniu prezes PiS.
- Zależy nam, żeby do samorządu szły osoby o odpowiednich kwalifikacjach – tłumaczył prezydent w Radiu Zet.
Przyznał, że obecne płace samorządowców nie zachęcają do pracy, przez co na wiele stanowisk w urzędzie miasta nie zgłaszają się kandydaci. - Wolałbym mieć możliwość dawania takich wynagrodzeń, które będą skutkowały odpowiednią jakością pracy – tłumaczył Jaśkowiak.
Dodał, że prezes PiS powinien w pierwszej kolejności spojrzeć na siebie i zrezygnować z części swoich przywilejów.
- Należy zaczynać od siebie i prezes Kaczyński powinien z tego Bizancjum swojego zrezygnować. Jeżeli on kosztuje podatników rocznie około 1,5 mln zł – ci wszyscy jego ochroniarze, co go wożą na zakupy – on z tego powinien zrezygnować – uważa Jacek Jaśkowiak.
PiS już zapowiedziało, że nie zrezygnuje z ochrony dla swojego prezesa. - Chronimy i będziemy chronić PJK. Potencjalny zamachowiec nie wybiera dni tygodnia. Tak jak nie wybierał Cyba, były członek sojuszniczej dla .nowoczesnej - PO, który „w zastępstwie" Jarosława Kaczyńskiego zabił działacza PiS. Ile trzeba nikczemności żeby tego nie rozumieć? – napisała Beata Mazurek wczoraj na Twitterze.