Dziennik pisze, że w latach 2016 i 2017 36-letni Łukasz Smółka, wieloletni znajomy ministra Adamczyka,  otrzymał odpowiednio 55 i 59,5 tys. zł.

Zanim Smółka rozpoczął pracę w Ministerstwie Infrastruktury, pracował w małopolskim oddziale Związku Ochotniczych Straży Pożarnych. Od 11 lat jest prezesem OSP w Czernej, swojej rodzinnej miejscowości.

Nagrody dla Smółki były dużo wyższe niż te, które otrzymali inni sekretarze i podsekretarze stanu w resorcie infrastruktury.

Te wysokie nagrody mają dwa źródła. Jak tłumaczył cytowany przez "Super Express" wiceminister Andrzej Bittel, "szef gabinetu politycznego ministra otrzymał nagrody z trzyprocentowego funduszu nagród (...) w łącznej wysokości (...) 17 500 zł w 2017 r. Ponadto z uwagi na powstałe oszczędności wynikające z nieobsadzonych etatów w ramach środków na wynagrodzenia w gabinecie politycznym ministra, szef GP otrzymał w (...) 2017 r. - 42 000 zł.".