Ash ocenił, że zarówno rządy PiS w Polsce, jak i rządy Viktora Orbana na Węgrzech są "zagrożeniem dla wartości europejskich i demokracji pluralistyczno-liberalnej".

Zdaniem historyka tym samym oba rządy są zagrożeniem dla Europy ponieważ - jak mówił - "albo Unia Europejska to unia wartości, albo nie jest unią".

W ocenie Asha Kaczyński, podobnie jak Orban na Węgrzech, dąży w Polsce do "zdobycia panowania".

Jednocześnie - zdaniem historyka - stan demokracji w Polsce jest nieco lepszy niż na Węgrzech gdzie - jak mówił - "na papierze jest pluralizm medialny", ale "wszyscy najważniejsi właściciele tych mediów to są kumple Orbana albo są uzależnieni od państwa".

Ash zwrócił przy tym uwagę, że w Polsce - jeśli chodzi o media - nie ma dziś mediów publicznych. - Z bliska obserwowałem zmiany w TVP i Polskim Radiu. I to są teraz media tak jakby partyjno-propagandowe - stwierdził.

Mówiąc o zwycięstwie Fideszu na Węgrzech i PiS-u w Polsce Ash ocenił, że jest to efekt "odwrotu od wartości liberalnych". Historyk zwrócił uwagę, że kraje naszej części Europy po 1989 r. przeszły "rewolucyjne zmiany zaczynając od transformacji, która była dla wielu Polaków i innych traumatyczna, po liberalizację, europeizację, globalizację".

Teraz natomiast - jak stwierdził historyk - następuje "powrót do starego", czyli do dobrze znanych tradycji konserwatywnych, narodowych i religijnych.