Na wniosek prokuratury we wtorek został odwołany sędzia, który prowadził sprawę Nadii Sawczenko oskarżanej o planowanie zamachów terrorystycznych i przewrotu państwowego. Areszt upływa w piątek, a nowy sędzia nie został wyznaczony. Przez zamieszanie w kijowskim sądzie deputowana Rady Najwyższej, której grozi dożywocie, prawdopodobnie wyjdzie na wolność.
Podczas rozpraw Sawczenko wygłaszała przemówienia, oskarżając za każdym razem rządzących o korupcję, pogarszający się poziom życia Ukraińców i łamanie praw człowieka. Występując we wtorek przed sądem stwierdziła, że Ukrainę czeka druga „koliszczyna". W ten sposób nawiązała do XVIII-wiecznego powstania chłopów na Ukrainie Prawobrzeżnej, które wiązało się z masowymi mordami Polaków, Żydów i duchowieństwa. Historycy szacują, że zginęło wtedy nawet 200 tys. ludzi.