Reklama

Rekonstrukcja rządu niezbyt głęboka?

W czwartek Komitet Polityczny PiS zajmie się personaliami i tworzeniem koalicji po wyborach.

Aktualizacja: 14.11.2018 12:27 Publikacja: 13.11.2018 18:15

Rekonstrukcja rządu niezbyt głęboka?

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Duże zmiany w rządzie, odejście wielu ministrów, a być może też marszałka Marka Kuchcińskiego. To wszystko w związku z kampanią do Parlamentu Europejskiego – to do tej pory najczęściej powtarzany w mediach scenariusz dotyczący początku przyszłego roku w partii rządzącej. Ale jak wynika zarówno z oficjalnych wypowiedzi polityków PiS, jak i z naszych nieoficjalnych rozmów w ostatnich dniach, tak szerokie zmiany wcale nie są przesądzone.

Tak samo jak nazwiska „pewniaków" do odejścia z rządu do PE. Jeden z naszych rozmówców jako przykład wskazuje pozostanie w rządzie minister edukacji Anny Zalewskiej. Jak kilka miesięcy temu informowała jako pierwsze „Rzeczpospolita", prezes PiS zakomunikował wewnętrznie, że funkcji w rządzie nie będzie można łączyć z prowadzeniem kampanii do europarlamentu. Ale kluczowe jest to, że zakres możliwych zmian może wcale nie być tak szeroki, jak wynikałoby z wcześniejszego ich medialnego wizerunku.

Na przykład już wiele miesięcy temu pojawiła się informacja o tym, że Zalewska miałaby trafić do europarlamentu. – Ale wtedy powstałoby wrażenie, że PiS nie jest zadowolony z reformy edukacji, jednego z ważniejszych tematów, które pojawią się w kampanii parlamentarnej – zauważa jeden z naszych rozmówców z Nowogrodzkiej dobrze orientujących się w aktualnych dyskusjach we władzach partii. – Nie może w 2019 roku, przed wyborami do Sejmu, powstać wrażenie, że kluczowi politycy masowo opuszczają okręt „dobrej zmiany" w kierunku brukselskich apanaży – zauważa inny nasz informator.

Takie wrażenie dla PiS stało się bardziej ryzykowne po wyborach samorządowych. Słabe wyniki w dużych i średnich miastach oraz sukces w sejmikach stały się tematem licznych narad i spotkań wśród polityków partii Jarosława Kaczyńskiego. Jak się dowiadujemy w Klubie PiS, możliwe, że już w najbliższy czwartek odbędzie się spotkanie Komitetu Politycznego PiS poświęcone sprawom bieżącym i wnioskom z wyborów.

W obozie rządzącym nie zapadły jeszcze żadne kierunkowe decyzje dotyczące „nowego kursu" po wyborach. – Obowiązuje zasada: łagodzenie języka i stabilizacja polityczna – mówi nam osoba z zaplecza premiera Morawieckiego. To właśnie szef rządu jest jednym z liderów nieformalnej koalicji gołębi w obozie rządzącym. O konieczności „zwrotu do centrum" mówił też wkrótce po wyborach wiceprezes partii Adam Lipiński, jeden z najważniejszych członków tzw. zakonu PC. Na drugim biegunie jest minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, ale i niektórzy politycy PiS, zwolennicy twardszego kursu.

Reklama
Reklama

Dyskusja o listach do PE jeszcze przed obozem rządzącym. Przyznał to niedawno Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera i jeden z najbardziej zaufanych ludzi premiera Morawieckiego. Dworczyk w porannej rozmowie w TVN24 stwierdził najpierw, że „zmiany w rządzie są konieczne" w kontekście kampanii do PE. Później jednak – co zdarza się rzadko – napisał na Twitterze, że wyraził się nieprecyzyjnie.

PiS skupia się teraz na ułożeniu sytuacji w województwach, w których zdobyło władzę, między innymi pod względem personalnym. Ustalane są kolejne kandydatury na marszałków województw. PiS udało się też porozumieć się z Bezpartyjnymi Samorządowcami na Dolnym Śląsku, co oznacza, że będzie rządzić w siedmiu województwach.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Kaczyński chce zablokować sukces Tuska. Ruch należy do Nawrockiego
Polityka
Jak rumuńscy eksperci wspierali Karola Nawrockiego. Dziennikarskie śledztwo odsłania kulisy
Polityka
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Dezerterzy nie zdali egzaminu z demokracji. Idziemy dalej
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama