O nieudanej deportacji informuje dziennik "Bild". Próba została przeprowadzona na początku tego tygodnia, ale w przeciwieństwie do innych deportowanych na pokładzie samolotu do Kabulu, 23-letni Mortaza D. nie został wpuszczony i odesłano go z powrotem do Monachium.
Obecnie przebywa w areszcie dla nieletnich w stolicy Bawarii w oczekiwaniu na dalszą analizę jego sprawy.
"Bild" wymienił ponad 20 przestępstw, których Mortaza D. dopuścił się od 2010 roku, czyli roku, w którym złożył wniosek o azyl. Zdaniem afgańskiego rządu popełnione przestępstwa nie były prawdziwym powodem deportacji.
- Mężczyzna jest psychicznie chory i w wyniku wspólnej decyzji obu państw, został odesłany do Niemiec - powiedziała Murtaza Rasuli, szefowa działu pomocy prawnej w afgańskim ministerstwie ds. uchodźców i repatriantów.
- Na podstawie umowy, którą Afganistan ma z Niemcami, osoby szczególnie narażone nie mogą być deportowane do Afganistanu. Ten człowiek spełnił kryteria i dlatego został odesłany z powrotem do Niemiec - dodała.
Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odmówiło skomentowania zdrowia psychicznego Mortazy D., powołując się na jego prawo do prywatności. Potwierdzono natomiast, że istnieje taka umowa z Afganistanem.
Afgańczyk prawdopodobnie wróci do więzienia, gdzie odbywał karę. Został zwolniony, ponieważ zgodził się na deportację.
Według oficjalnych danych w 2017 roku z Niemiec deportowano około 24 tys. osób. 29.5 tys. wróciło z własnej woli do kraju swojego pochodzenia. Liczba osób bez długoterminowego prawa pobytu w Niemczech jest znacznie wyższa.