Dodatek 500+ również na pierwsze dziecko to jedna z pięciu obietnic prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, jakie padły na konwencji Prawa i Sprawiedliwości.
Prócz tego w "piątce Kaczyńskiego" znalazły się też obietnice trzynastki dla emerytów, braku podatku PIT dla osób do 26 roku życia, obniżenie kosztów pracy i przywrócenie połączeń autobusowych.
Rafalska pytana była o to, czy dowiedziała się o tych obietnicach w momencie ich prezentacji, odparła, że stało się to "wystarczająco wcześnie", aby dopracować ustawę, która ma wejść w życie od 1 lipca tego roku.
Minister zapewniała, że precyzyjne wyliczenia w kwestii finansowania tych obietnic szły z jej ministerstwa od dawna, jaki od dawna w partii trwały dyskusje na ten temat.
Konrad Piasecki pytał, co zmieniło się w stanie finansów państwa od chwili, gdy minister Rafalska przekonywała, że budżet nie udźwignie 500+ dla każdego dziecka.
- To nie jest tak, że mówiąc to w 2017 i 2018, wiedziałam, że jest możliwe sfinansowanie tego programu. Od samego początku zabezpieczyliśmy finansowanie tego programu, uszczelniamy system poboru podatku VAT, finansujemy to z dodatkowych wpływów do budżetu państwa - wyjaśniała Rafalska. - Tych pieniędzy wcześniej nie było, dzisiaj one są.
Minister stwierdziła, że w jej ministerstwie nie trwają żadne prace nad nowelizacją ustawy o zakazie handlu w niedzielę. W ostatnim okresie media donosiły, że ustawa ta nie przyniosła założonych przez PiS efektów, spowodowała też niezadowolenie kupujących, więc partia rządząca może się z zakazu wycofać. Rafalska zapewniła jednak, że "wszystko w rękach parlamentu".
Kolejnym tematem rozmowy była ewentualny start Elżbiety Rafalskiej w wyborach do parlamentu Europejskiego. Minister, pytana czy rzeczywiście chce startować, stwierdziła, że listy nie są jeszcze zamknięte, ale nikt, kto się na nich znajdzie, nie będzie startować pod przymusem.