- Kiedy zagłębimy się bardziej w ludobójstwa, masakry i naruszenia praw człowieka, zobaczymy te same kraje, które szumią o demokracji i wolności - powiedział Erdogan na sympozjum poświęconym archiwistyce i badaniom historycznym w Ankarze.
- Ci, którzy pouczają Turcję w kwestii praw człowieka, demokracji, kwestii ormiańskiej i walce z terroryzmem, wszyscy mają krwawą historię - dodał Erdogan.
- Tureckie archiwa są w pełni dostępne - dodał prezydent Turcji wzywając Ormian i historyków z innych państw do badań na temat wydarzeń z lat 1915-1917.
Zdaniem Erdogana nikt nie będzie w stanie potwierdzić oskarżeń Turcji o ludobójstwo w oparciu o źródła archiwalne.
Turcja utrzymuje, że w 1915 roku część Ormian sprzymierzyła się z Rosjanami i wystąpiła przeciwko Imperium Otomańskiemu. W efekcie - jak twierdzi Turcja - doszło do relokacji Ormian, która pociągnęła za sobą ofiary.
Ankara nie zgadza się, aby wydarzenia te określać mianem ludobójstwa. Wydarzenia z 1915 roku nazywa tragedią dla obu narodów.
W latach 1915-1917 Turcja miała być odpowiedzialna za śmierć nawet 1,5 mln Ormian.
Prezydent Francji Emmanuel Macron podpisał niedawno dekret na mocy którego 24 kwietnia jest we Francji dniem upamiętniającym ludobójstwo Ormian w Turcji w czasie I wojny światowej