Od dwóch do czterech mandatów i wynik w okolicach 8 proc. – to oczekiwania Konfederacji, sojuszu narodowców, partii Korwin-Mikkego i kilku innych środowisk, wobec niedzielnych wyborów. Politycy Konfederacji uważają, że każdy wyższy wynik byłby niespodzianką, chociaż nie wykluczają żadnego scenariusza.
– Udało się pokazać jedność wielu środowisk, zabrać elektorat Kukizowi i przyciągnąć niektórych wyborców PiS – podsumowuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą" jeden z kluczowych polityków Konfederacji. Dla PiS, ale i Kukiza Konfederacja jest poważnym zmartwieniem przed niedzielnym głosowaniem.