W ubiegłym tygodniu Sejm odrzucił weto Senatu i ponownie przyjął nowelizację ustaw o radiofonii i telewizji oraz abonamentowej, na mocy której TVP i Polskie Radio mają otrzymać rekompensatę w wysokości 1,95 mld złotych w postaci papierów wartościowych. Senat chciał, aby środki te przekazać na onkologię. Obecnie opozycja proponuje poprawki do budżetu, które pozwolą na wygospodarowanie 1,95 mld zł dodatkowych środków na leczenie osób z chorobami nowotworowymi.

- To przekroczenie granic demagogii, których wcześniej nie przekraczano - ocenił w Polsat News minister Bortniczuk.

Propozycje opozycji Bortniczuk nazwał "idiotyzmami". Stwierdził też, że "publicyści, którzy traktują je poważnie, dają się złapać w pułapkę".

Wiceminister podkreślał, że rząd PiS "daje na onkologię zdecydowanie więcej, niż dawano kiedykolwiek w tym kraju".

Bortniczuk zarzucił opozycji, że ta zaproponowała "idiotyczny quiz". - Zabierzemy 2 mld z tego i z tamtego i damy na onkologię? Grają nieszczęściem ludzi chorych na nowotwór, a część publicystów traktuje to poważnie - mówił.

Kilka dni wcześniej minister zdrowia, Łukasz Szumowski wyliczał, że w 2020 roku środki przeznaczane przez rząd na onkologię będą o 3 mld złotych większe niż w 2015 roku.

Tymczasem prof. Maciej Krzakowski, przewodniczący Krajowej Rady do spraw Onkologii, na łamach "Rzeczpospolitej" przekonywał, że "skuteczność przeciwdziałania zagrożeniom związanym z nowotworami zależy od sprawności systemu opieki oraz odpowiedniego zabezpieczenia finansowego".