Reklama

Sasin: Prezydent dylematu mieć nie będzie

Dopóki Prawo i Sprawiedliwość ma większość w parlamencie, takiej ustawy nie będzie - mówił w "Kropce nad i" minister Jacek Sasin, odnosząc się do deklaracji Andrzeja Dudy dotyczącej ewentualnego rozważenia ustawy o związkach partnerskich.
Sasin: Prezydent dylematu mieć nie będzie

Foto: fotorzepa/ Jerzy Dudek

amk

Prezydent powiedział w wywiadzie dla "Wprost", że gdyby na jego biurku znalazła się ustawa o związkach partnerskich regulująca takie ustawy jak "wzajemne wspieranie się, troskę, dowiadywanie się o stan zdrowia" - rozważyłby jej podpisanie.

Czytaj także: Prezydent zauważył gejów

Sasin stwierdził w "Kropce nad i", że partia rządząca nie ma zamiaru wprowadzać takiej ustawy, a sprawy takie jak dziedziczenie czy dostęp do informacji medycznej dotyczącej partnera można uregulować przepisami innymi niż ustawa.

- Dopóki rządzi Prawo i Sprawiedliwość, takiej ustawy nie będzie, więc prezydent nie będzie miał takiego dylematu - zapowiedział stanowczo Sasin.

Wicepremier uważa, że wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich byłoby "uchyleniem drzwi dla planu Rabieja". Polityk Nowoczesnej mówił wcześniej w jednym z wywiadów, że trzeba przyzwyczaić ludzi do myśli, że związki partnerskie to nie jest "samo zło, a potem łatwiej będzie o kolejne kroki, o równość małżeńską z adopcją".

Reklama
Reklama

Sasin wypowiedział się również na temat tzw. ustawy kagańcowej. Ocenił, że to "bardzo dobrze", że sędziowie są dyscyplinowani.

– Bardzo dobrze, że wreszcie sędziowie są dyscyplinowani, ponieważ naprawdę nie chciałbym żyć w kraju, gdzie sędziowie stoją ponad prawem. Gdzie mogą popełniać przestępstwa i nie spotyka ich z tego powodu żadna kara - stwierdził wicepremier.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Polityka
„Rzecz w tym”: „Ogień” w PiS i początek nowej kampanii
Polityka
Ceny paliw rosną. Donald Tusk odsyła do „drugiego Donalda”
Polityka
Tak rozłożyłyby się mandaty w przyszłym Sejmie. Czy to PiS z koalicjantami stworzy rząd?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama