Kukiz ironizował, że Lichocka, walcząc w Sejmie o 2 miliardy dotacji dla mediów publicznych wykonywała polecenia prezesa PiS.

- Nie mówię oczywiście o drapaniu się w oko, ale o tej walce o 2 miliardy dla tej – przepraszam państwa – szczujni - mówił lider Kuliz'15, komentując wulgarny gest Lichockiej podczas debaty w Sejmie. 

Dodał, że gdyby posłanka - wiceprzewodniczaca sejmowej komisji kultury i członkini Rady Mediów Narodowych - była osobą przyzwoitą, to sama złożyłaby mandat. A gdyby przyzwoita była partia, do której należy, po tym incydencie ze swoich funkcji zostałaby zwolniona.

Kukiz podkreślił, że odwołanie posła powinno być zagwarantowane w konstytucji. - Poseł powinien bać się obywatela, konsekwencji swojego zachowania

Mówiąc o oczekiwanej decyzji prezydenta dotyczącej podpisania ustawy o dotacji dla TVP Kukiz ocenił, że Duda dokument podpisze.

- On myśli, że jeśli nie podpisze, to straci ten swój Hollywood, straci możliwość obnoszenia się w tej swojej publicznej telewizji - mówił Paweł Kukiz.

Jego zdaniem prezydent powinien być oburzony faktem, że ta ustawa w ogóle została uchwalona. Podał przykład WOŚP, która przez 27 lat zebrała ponad miliard złotych, czyli nieco więcej połowę kwoty przeznaczonej na dotację dla TVP.

- 27 lat ciężkiej ludzkiej pracy, a oni 2 miliardy pyk i nie ma, poszło…. Podrapać się w oko - mówił polityk.