Ferenc wskazał Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości i polityka Solidarnej Polski, jako swojego potencjalnego następcę.
Warchoł nie będzie jednak kandydatem Zjednoczonej Prawicy, ponieważ wystawienia go odmówiło PiS. W wyborach wystartuje jako kandydat niezależny.
Braun w wyborach parlamentarnych z 2019 roku uzyskał w okręgu obejmującym Rzeszów 31 148 głosów. W samym Rzeszowie zdobył 6 796 głosów.
Braun w czasie konferencji prasowej, podczas której przedstawiono jego kandydaturę mówił, że "Polacy potrzebują dziś w sposób dramatyczny oparcia ze strony władzy samorządowej". - I to oparcie musi się znaleźć - dodał.
- Silna, zdecydowana władza samorządowa jest niezbędna, abyśmy zostali na swoim - podkreślił Braun.
- Przybywam do Rzeszowa jako wasz poseł na Sejm Rzeczypospolitej. Mając do wyboru mandat w fasadowym dziś parlamencie warszawskim i mandat waszego zaufania tu, w rzeszowskim ratuszu, bez wahania wybiorę to drugie - dodał.
Gdyby Braun został prezydentem Rzeszowa wówczas musiałby zrzec się mandatu parlamentarzysty. Mandat ten objąłby wówczas Tomasz Buczek, a gdyby się na to nie zdecydował - posłanką mogłaby zostać żona Janusza Korwin-Mikkego, Dominika.