W ostatnim czasie dziennikarze przyglądają się nieruchomościom zakupionym przez Daniela Obajtka. "Gazeta Wyborcza" informuje, że po promocyjnej cenie w 2018 roku prezes Orlenu kupił apartament w Warszawie. Oświadczenie w tej sprawie wydał Orlen oraz firma deweloperska Profbud. Orlen uważa, że materiał "Gazety Wyborczej" zawiera "manipulacje i kłamstwa".

Wcześniej "Gazeta Wyborcza" informowała, że w czasach, gdy Obajtek był wójtem Pcimia, łączył funkcję samorządowca z faktycznym kierowaniem firmą, czego zabrania polskie prawo. PKN Orlen zaprzeczał również tym zarzutom.

We wtorek Daniel Obajtek poinformował, że zwrócił się do CBA o "weryfikację jego finansów do 16 marca 2021 r.".

- Pragnę zwrócić uwagę, że pan prezes Obajtek publicznie złożył wyjaśnienia, a wczoraj również wystąpił do CBA o to, żeby skontrolować jego stan majątkowy oraz wszystkie oświadczenia - mówił w TVN24 Dworczyk komentując całą sprawę.

Jak dodał "pan prezes Obajtek odnosił się do oświadczeń (majątkowych) z czasów, kiedy był samorządowcem", ponieważ - jak zauważył - "osoby zasiadające w zarządach spółek, w których ma udział Skarb Państwa nie są zobowiązane do ujawniania oświadczeń majątkowych".

- Wszystkie oświadczenia, które składał Obajtek (jako samorządowiec - red.), były dostępne przez pewien czas publicznie. Tak jak w przypadku każdego samorządowca i polityka - podkreślił szef KPRM.

Na pytanie czy sprawa prezesa PKN Orlen nie szkodzi PiS, Dworczyk odparł, że "każda sytuacja, w której ma miejsce duża debata na temat o którym rozmawiamy, nie pomaga". - Ale każdy ma prawo, żeby przedstawić swoje stanowisko, swoje wyjaśnienia. Pan prezes Obajtek to zrobił - dodał.