Ostatnie dni to nie tylko rekordowe liczby wykrytych zakażeń, ale też kolejny etap ostrego politycznego sporu wokół pandami. I nic nie wskazuje, że miałby się skończyć.

PiS liczy się z tym, że jeszcze przez najbliższe kilka tygodni pandemia i trudna sytuacja związana z III falą będą dominować jako temat w sferze publicznej. Już w ubiegłym tygodniu zapadła decyzja o podjęciu ostrzejszego kursu wobec opozycji, przypominaniu rządów Donalda Tuska oraz politycznej odpowiedzi na program zdrowotny PO. Jak wynika z naszych rozmów, PiS w najbliższych tygodniach nie zrezygnuje z kontrowania argumentów opozycji i pokazywania tego – jak to się wyraził jeden z naszych rozmówców – „kontrastu i tego, między kim wybór mają Polacy". PiS czeka na moment z prezentacją nowego pakietu rozwiązań, czyli tzw. Polskiego Nowego Ładu. Możliwe, że stanie się to dopiero na przełomie kwietnia lub maja, a nawet później. Z naszych rozmów wynika, że rozważny jest taki termin, by Nowy Ład stał się tematem na majowy weekend.

W kwietniu PiS chce się koncentrować na kolejnych etapach programu szczepień. Politycy PiS – jak Michał Dworczyk – ogólnie chwalą samorządy za współpracę przy jego realizacji, ale np. w Warszawie wybuchł polityczny spór z ratuszem dotyczący Szpitala Południowego, w którym PiS nie szczędzi ciosów prezydentowi Rafałowi Trzaskowskiemu i jego współpracownikom.

Platforma będzie w najbliższych dniach i tygodniach przypominać swoje propozycje z soboty, które dotyczyły kompleksowych działań dotyczących m.in. odblokowania szpitali i utworzenia „białych szpitali", np. dla pacjentów onkologicznych, którzy nie chorują na Covid-19. – Trzeba otworzyć proces szczepień dla wszystkich chętnych, trzeba pilnie powrócić do prowadzenia śledztw epidemiologicznych – mówi nam europoseł Bartosz Arłukowicz z Platformy. – Brak strategii i chaos, brak regionalnego zarządzania restrykcjami skutkuje dziś koniecznością zamykania kolejnych branż – dodaje. We wtorek w Sejmie PO podniosła temat zaangażowania wicepremiera ds. bezpieczeństwa. – Gdzie jest Jarosław Kaczyński? Co robił wicepremier ds. bezpieczeństwa w ciągu ostatniego miesiąca? – pytał w Sejmie szef klubu Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk.

Jak obecną sytuację widzi ruch Szymona Hołowni? Z naszych rozmów wynika, że jego politycy spodziewają się dalszych pęknięć w najbliższych tygodniach i miesiącach w Zjednoczonej Prawicy oraz dalszej erozji, aż do wcześniejszych wyborów. Ruch Hołowni zaprezentuje też w kwietniu swoje pomysły dotyczące kompleksowej przebudowy systemu ochrony zdrowia. Jak słyszymy, w krótkim terminie będzie też przedstawiał pomysły dotyczące sytuacji z III falą. – Rząd powinien wprowadzić skuteczny lockdown. Od 12 miesięcy powtarzamy, że potrzebny jest stan klęski żywiołowej – mówi nam rozmówca z ruchu Hołowni.

Swoje pomysły ma też Lewica. We wtorek wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zaapelował o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego ws. pandemii. Lewica przygotowuje też pakiet rozwiązań dotyczących wzmocnienia ochrony pracowników. – Wg statystyk 50 proc. zachorowań na covid jest w zakładach pracy. Minister Adam Niedzielski zaapelował co prawda o pracę zdalną, ale zupełnie pominął to, że polskie prawo pracy jest tak skonstruowane, że wręcz zachęca do przychodzenia do pracy pomimo choroby. Lewica chce zmian w kodeksie pracy, które nie tylko wzmocnią ochronę pracowników, ale też ograniczą ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa – mówi nam posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Propozycje zostaną zaprezentowane w środę.

Opozycja jest zgodna w jednym: ubiegłotygodniowe słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który zarzucał politycznym konkurentom, że przeszkadzają w walce z pandemią, są całkowicie nieprawdziwe i nie oddają rzeczywistości. – Od początku apelowaliśmy, by zaangażować w proces szczepień farmaceutów. Rząd na te postulaty był oporny. Dzięki presji środowiska politycznego i medycznego te zmiany zostały przyjęte. Kłamstwem jest, że opozycja nie ma swoich projektów – mówił w Sejmie we wtorek rzecznik PSL-Koalicji Polskiej Miłosz Motyka.