Reklama

Czy PO i PiS dogadają się w sprawie speckomisji

Dziś rozmowy szefów klubów. Jednak w tle sejmowego sporu trwa wewnętrzny konflikt w PiS na linii Ziobro – Wassermann

Publikacja: 25.04.2008 05:14

Zbigniew Ziobro i Zbigniew Wassermann

Zbigniew Ziobro i Zbigniew Wassermann

Foto: Rzeczpospolita, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

Jak dowiaduje się „Rz”, szefowie klubów PO i PiS będą dziś rozmawiać o zakończeniu sporu w sprawie Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. – Jestem umówiony na spotkanie z Przemysławem Gosiewskim – potwierdza Zbigniew Chlebowski.

PiS, który domaga się rozszerzenia jej składu z pięciu do siedmiu członków, złożył PO nieoficjalną propozycję. Do komisji miałoby wejść dwóch posłów PiS i jeszcze jeden z PO. W zamian PiS nie zgłosi kandydatury Antoniego Macierewicza. To ona była powodem sejmowej awantury. PO nie zgodziła się na Macierewicza, a w odpowiedzi PiS zbojkotował prace komisji. I do dziś nie ma w niej przedstawiciela.

Niewykluczone, że PO na propozycję PiS przystanie. Tym bardziej że mogłaby wówczas zgłosić do komisji Pawła Grasia, jej szefa w poprzedniej kadencji. – Będziemy rozmawiać, ale jestem sceptycznie nastawiony do rozszerzania komisji – zastrzega Chlebowski.

Już raz PO się na to nie zgodziła. – Negocjacje się toczą, są różne pomysły. Chcemy porozumienia, bo na tej sytuacji tylko tracimy – przyznaje polityk PiS.

W PiS już kilka tygodni temu zapadła decyzja, żeby zgłosić kandydata do speckomisji – o czym pisała „Rz”. Sprawa jednak ostatnio przycichła. W partii mówi się, że to kolejny przejaw konfliktu na linii Zbigniew Ziobro – Zbigniew Wassermann. Bo to właśnie były minister koordynator ds. służb specjalnych miał ostatecznie zasiąść w komisji, nawet gdyby Platforma się nie zgodziła na jej rozszerzenie.

Reklama
Reklama

– Moja kandydatura nie była przez prezesa Kaczyńskiego kwestionowana. Problem był ilościowy, czy oprócz mnie będzie ktoś jeszcze – mówi Wassermann. Przyznaje, że temat ostatnio nie jest poruszany. Od kilku tygodni jest już gotowy raport Wassermanna o specsłużbach. – Ujawnię go, jak wejdziemy do komisji – zapowiada były minister.

Jednak, jak wynika z informacji „Rz”, politycy związani ze Zbigniewem Ziobrą nie byliby zachwyceni, gdyby to Wassermann wszedł do speckomisji. – Będzie teraz pochłonięty budowaniem struktur małopolskich – ironizuje jeden z polityków PiS, nawiązując do ostatniego konfliktu w Krakowie. Czy kandydatura Wassermanna do speckomisji może być więc zagrożona? W tym kontekście wymienia się też nazwiska Marka Opioły i Jarosława Zielińskiego, bliskiego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego. Zieliński był wiceministrem spraw wewnętrznych. – To mógł być pomysł autorstwa Ziobry, na zasadzie każdy, byle nie Wassermann – uważa jeden z naszych rozmówców. Inny polityk PiS jednak przekonuje: – Ziobro się do tego nie miesza ani nie uczestniczy w rozmowach na ten temat.

Sam Zieliński zapewnia, że nic o tym nie wie: – Proszę pytać przewodniczącego klubu. Ja nie znam takich ustaleń. Sprawa speckomisji to trudny problem – mówi „Rz”.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.gielewska@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama