Reklama

Choć nie startuje, musi odejść z IPN

Wicedyrektor oddziału IPN we Wrocławiu zrezygnował z funkcji. Krzysztofowi Grzelczykowi zarzucono, że lustrował Marcina Libickiego, by zająć dobre miejsce na liście do PE
Choć nie startuje, musi odejść z IPN

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

O Grzelczyku, wrocławskim opozycjoniście i byłym wojewodzie, jest głośno od soboty. Wtedy "Gazeta Wyborcza" napisała, że zlustrował europosła Marcina Libickiego, by ten stracił pierwsze miejsce na poznańskiej liście PiS do europarlamentu.

Miała to być misterna intryga: Libicki przestaje być "jedynką" w Wielkopolsce, jego miejsce zajmuje Konrad Szymański, zwalniając czołową pozycję we Wrocławiu, którą przejmuje Grzelczyk. Libicki rzeczywiście stracił miejsce na liście. Ale, zdaniem Grzelczyka, zarzutowi brak logiki, bo o tym, że Szymański nie będzie startował z Wrocławia, było wiadomo już w marcu.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama