Schetyna, pytany o swoje słowa z ubiegłego tygodnia, gdy sceptycznie wyrażał się na temat zmiany kandydata PO w wyborach prezydenckich (w piątek Rafał Trzaskowski zastąpił w tej roli Kidawę-Błońską), mówił że "trzeba trwać przy swoich przemyślanych i podjętych decyzjach".

- Uważałem, że w sytuacji, gdy będzie nowa kampania, Małgorzata Kidawa-Błońska miałaby ogromne szanse, by wrócić do dobrej kampanii, kontaktu z wyborcami i dobrego wyniku, także tego sondażowego - dodał.

- Decyzja, która została podjęta przez Zarząd Krajowy jest ryzykowna, ale rozumiem ją - zaznaczył jednocześnie Schetyna.

Jednocześnie - mówiąc o samym trybie wyboru kandydata - Schetyna przekonywał, iż jego zdaniem było "na tyle dużo czasu, aby zorganizować wybór dokonany przez Radę Krajową czy Konwencję Krajową". - Decyzje podejmuje zawsze Zarząd - to jest ich decyzja. Decyzja była twarda, trudna, rekomendacja całego Zarządu daje ogromny atut i argument Rafałowi Trzaskowskiemu, aby być kandydatem - stwierdził następnie.

- Wierzę w Rafała Trzaskowskiego i wierzę w tę kampanię. Wiem że będzie dobrym kandydatem - zapewnił były lider PO. 

Pytany o wskazanie przez niego Kidawy-Błońskiej jako kandydatki na premiera przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku Schetyna przypominał, że w tamtych wyborach otwierająca listę Koalicji Obywatelskiej w Warszawie Kidawa-Błońska "osiągnęła najlepszy wynik w Polsce, wygrała z Jarosławem Kaczyńskim o ponad 200 tys. głosów". - Zmiażdżyła tym wynikiem prezesa Kaczyńskiego - dodał.

Schetyna mówił też, że w grudniu Kidawa-Błońska była świetnym kandydatem na prezydenta. - Teraz sytuacja jest inna - Kidawa-Błońska zawiesiła swoją kampanię, wezwała do bojkotu wyborów, poniosła za to ogromną polityczną cenę. Szanuję jej zaangażowanie, jej wielką walkę - podkreślił.

- Było nieszczęśliwe wezwanie do bojkotu wyborów majowych, które zostało odebrane przez większość jako wycofanie się Kidawy-Błońskiej. To miało decydujący wpływ, moim zdaniem, na jej spadek w sondażach - stwierdził jednocześnie Schetyna.