Drugie miejsce w wyborach zdobyła Socjalistyczna Partia Serbii, wchodząca w skład dotychczasowego rządu, która uzyskała 10,7 proc. głosów.

Centroprawicowy Serbski Sojusz Patriotyczny na czele z byłym zawodnikiem piłki wodnej, Aleksandarem Sapiciem, zajął trzecie miejsce z 4 proc. głosów.

- Dziś ludzie pokazali nadzwyczajne zaufanie do naszej drużyny - mówił po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów prezydent Aleksandar Vucić, lider Serbskiej Partii Postępowej.

- Obywatele Serbii zdecydowali, jakiej przyszłości chcą - dodał.

Według instytutu badania opinii publicznej CRTA frekwencja w wyborach wyniosła 48 proc. (w 2016 roku - 56,7 proc.).

Serbska Państwowa Komisja Wyborcza ma ogłosić wstępne wyniki wyborów w poniedziałek wieczorem.

Frekwencja w wyborach była niższa niż przed czterema laty, ponieważ część partii opozycyjnych wezwała do bojkotu wyborów twierdząc, że nie będą one wolne. Ponadto część wyborców miała zostać w domach z obawy przed zakażeniem koronawirusem. W Serbii wykryto jak dotąd 12894 zakażeń wirusem SARS-CoV-2 i 261 zgonów z powodu COVID-19. 

Serbia była jednym z pierwszych krajów Europy, który otworzył granice zamknięte w związku z epidemią. Obecnie w kraju nie obowiązują żadne obostrzenia, a wybory parlamentarne w Serbii były pierwszymi wyborami w Europie od czasu wyborów samorządowych we Francji.

- Jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę głosów (jakie dostała Serbska Partia Postępowa - red.), zmierzamy w stronę systemu Korei Północnej lub Chin - ocenił Slobodan Zecevic, wykładowca prawa międzynarodowego na Uniwersytecie Europejskim w Belgradzie.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Odkrywaj karty historii i pogłębiaj swoją wiedzę od starożytności po nowoczesność

ZAMÓW