Reorganizacja sądów rejonowych przeprowadzana przez ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina napotyka na coraz poważniejszy opór.

Przedstawiciele Stowarzyszenia Amici Curiae rozważają złożenie doniesienia przeciw Gowinowi. Członkowie Stowarzyszenia są równocześnie inicjatorami złożonego w Sejmie obywatelskiego projektu ustawy, który ma zablokować reformę Gowina. Obywatelskiemu projektowi od początku patronuje PSL.

Co zarzucają Gowinowi? Chodzi o rozporządzenie wprowadzające reformę. Minister sprawiedliwości rozporządzeniem podpisanym 5 października zniósł 79 najmniejszych sądów rejonowych. Tego samego dnia podpisał jeszcze jedno rozporządzenie. Dotyczyło ono ustalenia siedzib i obszarów właściwości sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych.

Oba akty prawne resort przesłał do Rządowego Centrum Legislacji. Tam okazało się jednak, że drugie z rozporządzeń zawiera błędy. Resort je poprawił i zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw.

– Rozporządzenie nawet z błędami powinno ukazać się w Dzienniku, a następnie powinna zostać wszczęta procedura zmiany. Oznacza to ponowne konsultacje, opinie etc. Nie zrobiono tego, bo wówczas minister nie zdążyłby wprowadzić nowego rozporządzenia przed 1 stycznia, czyli przed wejściem w życie rozporządzenia znoszącego sądy – mówi mec. Wojciech Błaszczyk z Amici Curiae. – Doszło do złamania prawa. Dlatego zastanawiamy się nad złożeniem zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie – dodaje.

Podobnych głosów jest więcej. Kilka dni temu opinię na ten temat opublikował w „Rz” wiceprezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia Rafał Puchalski. „Minister sprawiedliwości potrafi zmienić rozporządzenie po jego podpisaniu i ostemplowaniu pieczęcią urzędową, żeby zatuszować błędy, jakie popełnił. Takie zmiany pokazują, że minister sprawiedliwości, czując się bezkarny, zmienia akty prawne w sposób dowolny – pisał. – Nie sposób zgodzić się z twierdzeniem, że doszło jedynie do poprawienia wcześniejszej wersji rozporządzenia, albowiem doktryna i przepisy wskazują jednoznacznie, że jest to całkiem nowy akt normatywny i jako taki podlega obowiązkowej, pełnej ścieżce legislacyjnej”.

Ministerstwo odpowiada, że miało prawo do zmian. – Zostały dokonane w porozumieniu z RCL i nie były zmianami merytorycznymi, lecz jedynie redakcyjnymi. Minister mógł ich dokonać – tłumaczy Patrycja Loose, rzecznik resortu. – Ktoś szuka dziury w całym. Zapewniam, że w ministerstwie pracuje wielu prawników, którzy wiedzą, jak prowadzi się proces legislacyjny.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Obok sporu prawnego w sprawie małych sądów toczy się równie zaciekły spór polityczny – między PSL a PiS. Ludowcy oskarżają posłów PiS o zmowę z PO, która ma prowadzić do przepchnięcia reformy Gowina. Nie przychodząc na ostatnie posiedzenie Sejmowej Komisji Sprawiedliwości, posłowie PiS pomogli storpedować prace nad obywatelskim projektem ustawy, który z kolei miał zablokować zmiany w sądach.

Szef Klubu PiS Mariusz Błaszczak w liście do Jana Burego, szefa Klubu PSL, zapowiedział ponowne zwołanie komisji, tym razem z udziałem wszystkich posłów swej partii. Przy okazji złośliwie wytknął, że „PSL nie zawsze był konsekwentny w obronie sądów rejonowych”.

Bury ostro odpowiedział: „Oderwał się Pan od politycznej i społecznej rzeczywistości (...). Nikt w tej sprawie nie był bardziej konsekwentny od Stronnictwa (...). A co zrobiło PiS, aby obronić sądy rejonowe?(...)Gęby pełne frazesów i pustych deklaracji” – napisał wczoraj. Szef klubu PSL podkreśla, że kalendarz jest nieubłagany i mimo deklaracji PiS nie uda się uchwalić obywatelskiego projektu do końca roku. A wtedy wchodzi w życie reforma Gowina.

Piotr Zgorzelski: Polska lokalna została przehandlowana