Dziambor tłumaczył, że Konfederacja zagłosowała przeciwko podwyżkom dla polityków m.in. dlatego, że "czas dla takich podwyżek jest bardzo zły" ze względu na kryzys gospodarczy wywołany pandemią koronawirusa (w piątek, w dniu, gdy Sejm przegłosował podwyżki, GUS podał, że po raz pierwszy od trzydziestu lat polska gospodarka znalazła się w recesji.
Poseł Konfederacji przypomniał, że wielu pracowników - w związku z zaistniałą sytuacją - musiało zgodzić się na obniżenie ich wynagrodzeń, aby uniknąć zwolnienia z pracy.
Według Dziambora decyzja o tym, by w takim właśnie momencie podnosić wynagrodzenia politykom jest jak "splunięcie społeczeństwu w twarz".
Jednocześnie poseł Konfederacji zwrócił uwagę, że wysokość wynagrodzeń parlamentarzystów nie zmieniała się od 1997 roku, a dodatkowo w 2018 roku wynagrodzenia te zostały jeszcze obniżone po nagłośnieniu przez media sprawy wysokich nagród dla członków rządu Beaty Szydło.
- Zawód polityka jest jedynym zawodem w Polsce, w którym każdego roku zarabia się mniej - zauważył Dziambor.
Poseł podkreślił jednocześnie, że tym co najbardziej oburza Konfederację w zaproponowanej ustawie jest "olbrzymia podwyżka subwencji dla partii politycznych".
W piątek Sejm uchwalił ustawę w sprawie podwyżek dla parlamentarzystów, samorządowców i najważniejszych osób w państwie. Wynagrodzenie ma dostać także pierwsza dama. Zgodnie z zatwierdzonymi przez Sejm przepisami, prezydent ma otrzymywać 25 981 zł brutto miesięcznie. Premier oraz marszałkowie Sejmu i Senatu będą dostawać 21 984 zł brutto co miesiąc, ministrowie i wicemarszałkowie Sejmu i Senatu - po 17 987 zł brutto. Wiceministrowie mają zarabiać po 16 988 zł brutto, wojewodowie po 14 989 zł brutto, wicewojewodowie po 12 990 zł brutto, a posłowie 12 600 zł brutto co miesiąc.
Zgodnie z projektem znacznie wzrośnie również roczna subwencja dla partii politycznych.
Jak w sprawie podwyżek głosowały kluby i koło? W PiS projekt poparło 226 posłów, nikt nie był przeciw, 2 się wstrzymało, w Koalicji Obywatelskiej za projektem było 100 posłów, 9 - przeciw, 12 się wstrzymało. W Lewicy podwyżki poparło 39 osób, 7 było przeciw, 1 się wstrzymała. W PSL-Kukiz'15 20 posłów było za ustawą, 6 przeciw, nikt się nie wstrzymał. Cała Konfederacja głosowała przeciw. Poseł niezrzeszony był za projektem. 26 posłów nie brało udziału w głosowaniu (7 z PiS, 13 z KO, 2 z Lewicy i 4 z PSL-Kukiz'15).
Obecnie ustawą zajmie się Senat.