Kagan, jedna z trojga liberalnych sędziów w amerykańskim Sądzie Najwyższym, występując przed studentami prawa Columbus School of Law stwierdziła, że konserwatywni sędziowie zasiadający w najważniejszym amerykańskim sądzie umożliwiają zwiększenie politycznej polaryzacji w kraju przez to, że nie powstrzymali tzw. gerrymanderingu, czyli praktyki wyznaczania granic okręgów wyborczych w taki sposób, aby zwiększyć szanse na zdobycie mandatów przez wyborców określonej partii.
Sędzia amerykańskiego Sądu Najwyższego przekonuje, że Sąd Najwyższy wzmocnił polaryzację w USA
- Obie polityczne partie (Partia Demokratyczna i Partia Republikańska – red.) w ostatnich latach rozpoczęły wyścig w osiąganiu dna, jeśli chodzi o ten partyjny gerrymandering, skutecznie pozbawiając masy obywateli prawa do równości w wyborach – stwierdziła Kagan.
W jej opinii partyjny gerrymandering sprawia, że kandydaci w wyborach „zwracają się w stronę ekstremów, ponieważ jedyne, o co ktokolwiek się martwi, to zwycięstwo w prawyborach”.
Czytaj więcej
„The Washington Post” informuje, że niewielka grupa obecnych i byłych amerykańskich urzędników ds. bezpieczeństwa narodowego doradza władzom stanow...
- To czyni państwo, które już jest w mojej opinii, niestety, zbyt bardzo spolaryzowane, jeszcze bardziej spolaryzowanym – podkreśliła Kagan. - W tych wyborach i w następnych wyborach zobaczymy duże stany ze znaczną populacją, które głosują na Partię Republikańską i które głosują na Partię Demokratyczną i stany, które będzie się próbować uczynić całkowicie czerwonymi (kolor Partii Republikańskiej – red.) lub niebieskimi (kolor Partii Demokratycznej – red.) w sposób, który według mnie jest bardzo szkodliwy dla demokracji.
Wyrok Sądu Najwyższego z kwietnia doprowadził do przerysowywania okręgów wyborczych w USA
Sąd Najwyższy wyrokiem z 29 kwietnia zakwestionował podział na okręgi wyborcze w Luizjanie, gdzie jeden z okręgów charakteryzował się większością czarnoskórych wyborców. Sąd, w którym sędziowie konserwatywni mają większość 6 do 3 uznał, że przy wyznaczaniu okręgu nadmiernie kierowano się kryterium rasowym. Wyrok utrudnił mniejszościom rasowym zaskarżanie podziału na okręgi jako dyskryminującego i osłabił ochronę wynikającą z artykułu 2 Ustawy o prawach wyborczych z 1965 roku.
W wyniku tego wyroku wiele stanów amerykańskiego Południa, w których rządzi Partia Republikańska, zaczęło zmieniać granice okręgów wyborczych, w których czarnoskórzy wyborcy stanowili większość lub byli blisko stanowienia większości. Mapę okręgów wyborczych zmienił m.in. Teksas w sposób, który ma umożliwić zwiększenie liczby mandatów zdobywanych tam przez Partię Republikańską. Ale analogiczne działania podjęły też władze rządzonej przez Partię Demokratyczną Kalifornii, które z kolei chcą zmaksymalizować liczbę mandatów zdobytych w tym stanie przez Demokratów.
Według Kagan, którą w skład Sądu Najwyższego powołał jeszcze Barack Obama, konserwatywni sędziowie Sądu Najwyższego nie docenili tego, jaki wpływ ich decyzja z kwietnia będzie miała na rzeczywistość.
- Sądzę, że jednym z powodów tego, że sąd popełnił błąd, był brak wzięcia pod uwagę lub zrozumienia konsekwencji decyzji – stwierdziła sędzia. Jak dodała w wyniku wyroku Sądu Najwyższego demokracja „przestała działać tak, jak powinna”.