Alice Weidel udzieliła wywiadu austriackiej telewizji internetowej AUF1 po wyborczym sukcesie Alternatywy dla Niemiec w Saksonii-Anhalt. Liderka AfD mówiła w niej m.in. o niemieckich wydatkach, Unii Europejskiej oraz pomocy przekazywanej Ukrainie.

— Chcemy odzyskać nasze pieniądze — stwierdziła Weidel. AUF1, promując później fragment rozmowy, wyjaśniło, że liderka AfD chce ograniczenia niemieckich wpłat netto do Unii Europejskiej, a także domaga się od Ukrainy zwrotu przekazanych wcześniej środków.

Z wypowiedzi Weidel wynikało również, że AfD po przejęciu odpowiedzialności za niemiecką politykę chciałaby zakończyć dalsze finansowanie Kijowa i wsparcie związane z wojną.

Weidel atakuje politykę Merza za politykę wobec Ukrainy

Kilka dni wcześniej Weidel przedstawiała podobne stanowisko podczas debaty budżetowej w Bundestagu. Zarzuciła rządowi Friedricha Merza, że zamiast dążyć do zakończenia wojny zwiększa napięcie w stosunkach z Rosją.

— Podczas gdy USA podejmują kolejną próbę zakończenia morderczej wojny na Ukrainie, zaostrzacie wojenną propagandę, konfrontację z Rosją i zrywacie ostatnie mosty — mówiła szefowa AfD. Domagała się jednocześnie ograniczenia zagranicznych wydatków Niemiec oraz wpłat do budżetu UE.

Czytaj więcej

Liderka AfD: Skończyć z bojkotem rosyjskiej ropy. Potrzebujemy taniej energii

Deutsche Welle zwraca uwagę, że Ukraina stała się jednym z najważniejszych punktów sporu między AfD a rządem Merza. Kanclerz zapowiedział w Bundestagu, że Niemcy będą nadal wspierać Kijów, ponieważ Ukraina — jak argumentuje — „broni także naszej wolności”. Weidel domagała się przeciwnego kierunku: zakończenia pomocy dla Ukrainy i odbudowania stosunków gospodarczych z Rosją, w tym powrotu do importu taniego rosyjskiego gazu.

Spór zaostrzył się po zwycięstwie AfD w Saksonii-Anhalt. Partia otrzymała 43,8 proc. głosów, ponad dwukrotnie zwiększając swoje poparcie. Wynik wzmocnił pozycję Weidel w starciu z rządem federalnym.

Nord Stream. Weidel już wcześniej chciała obciążyć Ukrainę kosztami

Żądanie zwrotu pieniędzy od Kijowa nie pojawiło się w stanowisku Weidel po raz pierwszy. W sierpniu 2024 r., po publikacji „Wall Street Journal” dotyczącej wysadzenia gazociągów Nord Stream, liderka AfD domagała się wstrzymania niemieckiej pomocy dla Ukrainy.

Weidel twierdziła wówczas, że jeśli informacje o udziale strony ukraińskiej w sabotażu są prawdziwe, szkody gospodarcze poniesione przez Niemcy powinny zostać Ukrainie przedstawione do zapłaty. — Należy wstrzymać wszystkie płatności pomocowe obciążające niemieckiego podatnika — mówiła na oficjalnym kanale AfD.

Czytaj więcej

Niemcy: Liderka AfD i kandydatka na kanclerza: Znieść sankcje, przywrócić dobre relacje z Moskwą

Do sprawy Nord Stream Weidel wróciła także we wrześniowej debacie w Bundestagu. Zarzuciła rządowi, że nadal przekazuje Kijowowi miliardy euro mimo ustaleń śledztwa dotyczącego wysadzenia gazociągów. Niemieckie media relacjonowały, że jej zdaniem Berlin w ten sposób „nagradza” Ukrainę kosztem niemieckiego podatnika.

AfD od lat kwestionuje również sposób wydawania niemieckich pieniędzy na Ukrainie. Już w 2022 r. jej posłowie pytali rząd federalny o wykorzystanie środków przekazanych Kijowowi oraz o przypadki, w których Niemcy domagały się zwrotu pieniędzy z powodu ich niewłaściwego wykorzystania. Pod dokumentem podpisali się m.in. Alice Weidel i Tino Chrupalla.