Reklama

Jan Hoffman: Po to odwoływałem Miszalskiego, żeby krakowska polityka była na serio

Miasto jako organizm jest w niezłej, a patrząc historycznie – naprawdę dobrej sytuacji. Natomiast jeżeli spojrzymy na sytuację krakowskiego samorządu, to jest ona katastrofalna. Mamy 9 mld zł długu – mówi Jan Hoffman, kandydat na prezydenta Krakowa.
Jan Hoffman

Jan Hoffman

Foto: PAP

Był pan jednym z inicjatorów kampanii referendalnej, która zakończyła się odwołaniem Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta Krakowa. Odnoszę wrażenie, że cała energia poszła w ten proces i brakuje odpowiedzi kandydatów, w tym pana, na pytanie: co dalej? 

Powiem ze swojej perspektywy. Po to odwoływałem Aleksandra Miszalskiego, żeby krakowska polityka była na serio, i po to startuję. I nie mówię tego tylko w wersji dla mnie najbardziej optymistycznej – mojej wygranej i tego, że jestem jedynym gwarantem. Startuję też po to – i to jest równie istotny motywator – żeby te tematy, które były przedstawiane w referendum, oraz inne, które uważam za słuszne, poruszać w kampanii wyborczej. Żeby ta kampania ogniskowała się nie wokół personalnych utarczek, tylko wokół merytorycznej dyskusji, do której zresztą wszystkich kontrkandydatów od pierwszego dnia, odkąd ogłosiłem start, zachęcam i wzywam.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama