To było niespełna 10 lat temu, a wydaje się jak wieczność. W styczniu 2017 r. w czasie wizyty w Nowym Jorku Marine Le Pen „poszła na kawę” do Trump Tower. Miała nadzieję, że świeżo wybrany prezydent zejdzie, aby się z nią spotkać. Tak się jednak nie stało. Ale mimo to francuska skrajna prawica jeszcze przez lata usiłowała utrzymać dobre relacje z ruchem MAGA. Dla niej był to wzór, jak zdobyć władzę. W 2018 r. Steve Bannon, wówczas najbliższy doradca Donalda Trumpa, był witany owacją na stojąco jako gość honorowy zjazdu Zjednoczenia Narodowego (ZN).