Podczas konferencji prasowej Morawiecki skrytykował brak jednoznacznego stanowiska ze strony kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. – Szanowni Państwo, w ostatnim czasie byliśmy świadkami bardzo dziwnych, partyjnych gierek, które są zupełnie niepotrzebne. Prawdziwi rozłamowcy chcą doprowadzić do tego, żebyśmy się zajmowali życiem partyjnym, żebyśmy się zajmowali sami sobą. A my chcemy iść dalej, chcemy patrzeć w przyszłość, chcemy proponować dobre rozwiązania dla Polski – mówił były premier. – Stało się to, co od paru dni kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości obwieszcza, potem robiąc dwa kroki do przodu, jeden do tyłu, następnie odwrotnie. Nie chcemy się wdawać w tego typu przepychanki i gierki, bo one nikomu nie służą – zaznaczył.
40 posłów i senator tworzą nową siłę w Sejmie
Ogłoszenie powstania nowego klubu parlamentarnego oznacza formalne powołanie trzeciej co do wielkości siły w obecnym Sejmie, która stanie się politycznym ramieniem merytorycznego zaplecza byłego szefa rządu. – Wspólnie 40 posłów i senator postanowiliśmy założyć klub parlamentarny. Będzie to nasze forum do działania na przyszłość, forum polityczne, ponieważ w ramach Stowarzyszenia Rozwój Plus prowadzimy bardzo dużo działań o charakterze eksperckim, rozwojowym, think tankowym, a tutaj będziemy mieli polityczną płaszczyznę do działania – oświadczył Morawiecki.
„Ostrze ataku kierujemy w rząd Tuska”
Były premier po raz kolejny wyznaczył jasny podział na „merytoryczną większość” oraz grupę działaczy, których oskarżył o dążenie do porażki ugrupowania dla własnych korzyści. – Przede wszystkim ci prawdziwi rozłamowcy, ci intryganci będą cały czas w ten sposób postępowali. Oni chcą tak działać, żebyśmy my zajmowali się sami sobą. Dlaczego? Bo tak naprawdę grają na naszą porażkę, bo wiedzą, że jeśli będzie porażka Prawa i Sprawiedliwości, to oni przejmą tę partię. A my chcemy zwrócić ostrze naszego ataku na ten bardzo zły rząd Donalda Tuska – zaznaczył.
„Niech robią, co chcą”. Morawiecki odrzuca partyjne procedury
W dalszej części wystąpienia były premier dał jasno do zrozumienia, że jego środowisko nie zamierza biernie czekać na rozstrzygnięcia partyjnych procedur dyscyplinarnych Prawa i Sprawiedliwości.
– Trwają jakieś procedury partyjne, nie interesuje nas to, niech sobie robią, co chcą. My patrzymy dalej. Dzisiaj jesteśmy w partii Prawo i Sprawiedliwość zdaniem niektórych doktorów habilitowanych, zdaniem innych nie jesteśmy – co to Polaków obchodzi? Polaków obchodzi walka o silną Polskę, portfele Polaków, miejsca pracy, mieszkania, rozwój, tożsamość, kulturę czy wiarę chrześcijańską. To są nasze zasady, to jest nasze credo – zadeklarował polityk.
Morawiecki potwierdził także, że parlamentarzyści tworzący nowy klub nie zamierzają ulegać wcześniejszym żądaniom kierownictwa PiS dotyczących podpisywania oświadczeń. – Stowarzyszenie będzie pracowało dalej, a my żadnych lojalek oczywiście podpisywać nie zamierzamy. I już więcej o życiu wewnątrzpartyjnym nie chcę mówić – uciął krótko były szef rządu.
Były premier odniósł się również do obecnej linii programowej i komunikacyjnej Prawa i Sprawiedliwości, wytykając ugrupowaniu stopniowe odchodzenie od umiarkowanego elektoratu pod wpływem frakcji radykalnej. – Jest faktem, że dzisiaj znaczna część Prawa i Sprawiedliwości, jej komunikacja, pod wpływem rozłamowców, intrygantów i Solidarnej Polski, staje się na naszych oczach taką większą Solidarną Polską. My tego nie chcemy, chociaż gotowi jesteśmy cały czas oddychać dwoma płucami – ocenił Morawiecki.
Oficjalna nazwa klubu i plany na najbliższe dni
Nowo powołana reprezentacja w Sejmie i Senacie przybrała oficjalną nazwę Klub Parlamentarny Rozwój Plus. Będzie ona stanowiła bezpośrednie przełożenie polityczne dla rozwijającego się stowarzyszenia o tej samej nazwie.
– Do stowarzyszenia Rozwój Plus zapisują się setki, a nawet tysiące ludzi. Mamy szereg bardzo ciekawych propozycji, niektóre z nich w formacie niepartyjnym pokażemy za dwa dni na naszym pikniku merytorycznym, na laboratorium nowych pomysłów. Będziemy to robić w ramach klubu parlamentarnego Rozwój Plus. Na pewno przysłużymy się Polsce, a to jest nasze jedyne marzenie – podsumował Mateusz Morawiecki.