Do zdarzenia doszło w piątek rano na trwającym posiedzeniu Sejmu. Na mównicę wszedł przewodniczący Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe - Trzecia Droga Krzysztof Paszyk.
– Doszło przed chwilą do poważnego przestępstwa na tej sali. Poseł Janusz Kowalski mało tego, że pozbawił karty posła Jarosława Rzepę, to również mamy podejrzenie, że posłużył się tą kartą głosując, więc zgłaszam tę sprawę – oświadczył. – Będziemy jako klub kierować to do prokuratury, jak również do komisji etyki sejmowej – zapowiedział, dodając, że chciał sprawę „na bieżąco zgłosić”.
Tuż po tym do mównicy i prowadzącego obrady marszałka Włodzimierza Czarzastego (Nowa Lewica) podszedł Janusz Kowalski, który prawdopodobnie chciał odnieść się do zarzutów. Marszałek nie udzielił mu jednak głosu i kontynuował odczytywanie formuły przed głosowaniem w sprawie wniosku mniejszości. Po chwili Kowalski wrócił na swoje miejsce do ław poselskich.
Tekst jest aktualizowany