Sikorski zwrócił uwagę, że Putin walczy w Donbasie trzynasty rok i nie jest w stanie go opanować, a co dopiero podbić całej Ukrainy. Dlatego, jak tłumaczył, Polska jest w stanie zbudować taką armię, że „szaleństwem byłoby nas zaatakować”.

Radosław Sikorski mówi o zużywaniu się żołnierzy. „To jest problemem w Ukrainie”

Jednak według wicepremiera, trzeba przygotować się solidnie. Minister podał przykład sytuacji na ukraińskim froncie i wskazał, że kluczowe jest, w zależności od intensywności walk, danie żołnierzowi odpoczynku. – Żołnierz „zużywa się” po 3-9 miesiącach. To bardzo ważne i problemem w Ukrainie jest to, że żołnierzy jest za mało, służą po parę lat na pierwszej linii frontu. To jest dramat – zaznaczył. Dlatego, w jego ocenie, trzeba mieć więcej żołnierzy, żeby w odpowiedni sposób prowadzić rotację.

Czytaj więcej

„Uderza w nasze bezpieczeństwo”. Gen. Polko ostro o sporze Nawrocki-Zełenski

Zdaniem szefa MSZ bardzo ważna jest kwestia świadomości zagrożenia. W tym kontekście odniósł się przy tym do przykładu Wielkiej Brytanii. – Minister obrony zrezygnował, bo minister finansów nie dał mu pieniędzy na zbrojenie. A nie dał mu pieniędzy na to zbrojenie, bo politycy nie mają poczucia zagrożenia – tłumaczył. 

Wicepremier przypomniał, że w Wielkiej Brytanii polityczne rosyjskie morderstwa zaczęły się wcześniej, przed wybuchem pełnowymiarowej wojny na Ukrainie. Jak dodał, Rosjanie mapują podwodną sieć infrastruktury krytycznej, a na premiera wysłali sabotażystów, którzy podpalili jego dom. – Problem polega na tym, że rząd starał się bagatelizować poczucie zagrożenia, a jednak my, politycy, musimy mówić ludziom, jak jest – dodał minister. Jak podkreślił, rząd z szacunkiem informuje obywateli, że „mamy wroga, który nam życzy źle i który ma bardzo złe intencje wobec nas”.

Adam Bodnar o aktach sabotażu w Polsce. „Statystyki urosły w sposób nieprawdopodobny”

Były minister sprawiedliwości, senator KO Adam Bodnar zwrócił z kolei uwagę na różne odczucia Polaków związane z zagrożeniem, które biorą się z położenia geograficznego. – Wydaje mi się, że tego typu uczucia są inne w północnej Polsce, we wschodniej Polsce, niż tutaj we Wrocławiu – ocenił.

Czytaj więcej

Krótka historia rosyjskiej dywersji w Polsce po 24 lutego 2022 roku

Przypomniał, że kiedy sprawował funkcję prokuratora generalnego najbardziej wstrząsające było dla niego to, kiedy raz na kilka dni dowiadywał się o kolejnych przypadkach sabotażowych, dywersyjnych i szpiegowskich, a statystyki „urosły w sposób nieprawdopodobny”. Wspomniał również podpalenie Centrum Handlowego Marywilska w Warszawie i próbę podpalenia fabryki farb we Wrocławiu. Nawiązał też do zabójstwa Rosjanina, do którego doszło w ostatnich dniach w Białej Podlaskiej. Jak ocenił, to nowy rodzaj wydarzenia, którego wcześniej nie widziano.

– Nie mamy na to jeszcze stuprocentowych dowodów, ale polityczna egzekucja wrogów Putina na terytorium Rzeczypospolitej to nie jest jakaś opowieść historyczna. To są po prostu wydarzenia, które odnotowujemy. Polskie służby, polska władza na to reaguje. Podejmują różne działania, ale powstaje pytanie, jak to wpływa na nasze poczucie bezpieczeństwa. I w jaki sposób my możemy czuć się w tej sytuacji bezpieczni, przygotowani i czy w ogóle możemy być w takiej sytuacji? – mówił. 

Debata „Wojna i pokój” była pierwszym punktem Kongresu i Festiwalu Psychologicznego Re_Mind. W wydarzeniu organizowanym w dniach 22-24 czerwca bierze udział ponad 200 mówców, wśród których znajduje się światowej sławy psycholog Robert B. Cialdini i noblistka Olga Tokarczuk. Wydarzenie organizowane jest we Wrocławskim Centrum Kongresowym. Współorganizują je Uniwersytet SWPS (USWPS), który jest też inicjatorem wydarzenia, a także Telewizja Polska i Miasto Wrocław. W gronie patronów medialnych są PAP i Nauka w Polsce.